Poślizg piątkowy musicie wybaczyć. Zawsze mogę zgonić na Sony, które dość negatywnie przejęło wszelkie newsy gamingowe w minionym tygodniu. Zapowiedzieli zakończenie wsparcia dla wydań fizycznych od początku 2028 roku, co... nie dziwi wcale. Zawsze mieli takie zakusy, a rozwój technologii wskazywał na powolne usunięcie w cień klasycznych pudełek. Choć moja kolekcja PlayStation nikła, to i tak boli, że nie będzie kontynuowana.
Oczywiście nie powinno to się przenieść na perspektywę Nintendo. Zawsze uważałem, że będzie to ostatni bastion dawnego gamingu i na razie wszystko na to wskazuje. Można założyć, że Switch 2 pozostanie najnowszą konsolą aż do premiery PS6 i nowego sprzętu Xboxa (najpewniej również pozbawionego napędu), a że tu czytnik do cartów mamy, to też można spać spokojnie. Czy następny sprzęt Nintendo to zmieni? Wątpię, a już na pewno samo Nintendo niekoniecznie przejmuje się decyzjami Sony i Microsoftu - co też potwierdził analityk branży Mat Piscatella: Nintendo pozostanie Nintendo na dobre i na złe. Teraz jednak wypada rzucić żartem, że dożyliśmy momentu, w którym Game Key Cardy zyskały na wartości! Po 2028 będą wręcz pielęgnowane. I nie, to wciąż nie była dobra decyzja N. Kijem już tego nie odwrócą/nie zabronią, ale oferowanie pośredniego carta rozruszało rynek pełnych wydań fizycznych.
I w takich pełnych wydaniach zakochała się najwyraźniej Bethesda, która po ciepłym przyjęciu Indiana Jones and the Great Circle, poinformowała, że The Elder Scrolls IV: Oblivion również trafi w całości na nośnik danych. Wraz z tą zapowiedzią poznaliśmy datę premiery, którą wyznaczono na 11 sierpnia.
Wszyscy zwolennicy takiej formy kupowania gier mogą celebrować zapowiedź Tomb Raider: Definitive Edition, które w wersji na Switch 2 również trafi do pudełka. Tu jednak mówimy o Limited Run Games, które otworzyło miesięczny pre-order od 2 lipca. Rise of the Tomb Raider kwestią czasu?
A jeśli ktoś dalej nie dostrzega ulotności cyfryzacji, to Cruis'n Blast zniknęło z eShop i nie będzie już można go zakupić w takiej formie. Na szczęście nie wiążę się to z tym, że posiadacze takiej kopii nie będą mogli korzystać(to nie filmy kupione od Sony!), ale może być to pewien przedsmak przyszłości. Wszyscy chcący nabyć swoją kopię muszą polować na - cóż za szok - wydanie fizyczne.
Samo Nintendo zaś nieustannie pracuje nad doszlifowaniem wstecznej kompatybilności, która w kilku tytułach pozostawała wadliwa. Kolejnymi dopiszeszczonymi grami zostały: RICO, Raiden IV x Mikado Remix, czy Shovel Knight: Treasure Trove.
Wrzesień to nie tylko wysyp nowych gier, ale możliwość powrotu do topowego jRPGa jakim było Dragon Quest XI. Square Enix podzieliło się informacjami, na jaką rozdzielczość mogą liczyć Ci, którzy zdecydują się na skorzystanie z nowej wersji poświęconej Switch 2: - Performance Mode (1080p/60fps), a Quality Mode (1440p/30fps)
Oczywiście nie powinno to się przenieść na perspektywę Nintendo. Zawsze uważałem, że będzie to ostatni bastion dawnego gamingu i na razie wszystko na to wskazuje. Można założyć, że Switch 2 pozostanie najnowszą konsolą aż do premiery PS6 i nowego sprzętu Xboxa (najpewniej również pozbawionego napędu), a że tu czytnik do cartów mamy, to też można spać spokojnie. Czy następny sprzęt Nintendo to zmieni? Wątpię, a już na pewno samo Nintendo niekoniecznie przejmuje się decyzjami Sony i Microsoftu - co też potwierdził analityk branży Mat Piscatella: Nintendo pozostanie Nintendo na dobre i na złe. Teraz jednak wypada rzucić żartem, że dożyliśmy momentu, w którym Game Key Cardy zyskały na wartości! Po 2028 będą wręcz pielęgnowane. I nie, to wciąż nie była dobra decyzja N. Kijem już tego nie odwrócą/nie zabronią, ale oferowanie pośredniego carta rozruszało rynek pełnych wydań fizycznych.
I w takich pełnych wydaniach zakochała się najwyraźniej Bethesda, która po ciepłym przyjęciu Indiana Jones and the Great Circle, poinformowała, że The Elder Scrolls IV: Oblivion również trafi w całości na nośnik danych. Wraz z tą zapowiedzią poznaliśmy datę premiery, którą wyznaczono na 11 sierpnia.
Wszyscy zwolennicy takiej formy kupowania gier mogą celebrować zapowiedź Tomb Raider: Definitive Edition, które w wersji na Switch 2 również trafi do pudełka. Tu jednak mówimy o Limited Run Games, które otworzyło miesięczny pre-order od 2 lipca. Rise of the Tomb Raider kwestią czasu?
A jeśli ktoś dalej nie dostrzega ulotności cyfryzacji, to Cruis'n Blast zniknęło z eShop i nie będzie już można go zakupić w takiej formie. Na szczęście nie wiążę się to z tym, że posiadacze takiej kopii nie będą mogli korzystać
Samo Nintendo zaś nieustannie pracuje nad doszlifowaniem wstecznej kompatybilności, która w kilku tytułach pozostawała wadliwa. Kolejnymi dopiszeszczonymi grami zostały: RICO, Raiden IV x Mikado Remix, czy Shovel Knight: Treasure Trove.
Wrzesień to nie tylko wysyp nowych gier, ale możliwość powrotu do topowego jRPGa jakim było Dragon Quest XI. Square Enix podzieliło się informacjami, na jaką rozdzielczość mogą liczyć Ci, którzy zdecydują się na skorzystanie z nowej wersji poświęconej Switch 2: - Performance Mode (1080p/60fps), a Quality Mode (1440p/30fps)
Saber Interactive podzieliło się nowym zwiastunem do nadchodzącego Turok Origins. Gra niezmiennie planowana jest na jesień tego roku i wciąż widnieje tam Switch 2 jako jedna ze startowych platform. Ma to być kolejna walka z dinozaurami dostępna zarówno dla graczy solowych, jak i w kooperacji.
Nie to, że zaczynam zbierać tytuły do bingo przed wrześniowym Nintendo Direct, ale w Brazylii wypatrzono przydzielenie kategorii wiekowej do gry Metroid Ravenous. Oczywiście zostało to usunięte, ale w internecie nic nie ginie i wszystko wskazuje na to, że proces ten faktycznie uruchomiło Nintendo of America. Wiele wskazuje na to, że to może być pewna forma kontynuacji Metroid Dread lub po prostu nowy Metroid w 2.5D.
Z działu potwierdzonych informacji, to nadchodzące wielkimi krokami Granblue Fantasy: Relink - Endless Ragnarok, to nie ostatnia gra z tej serii, która zawita na Switch 2. Bijatyka 1v1 na bazie tego uniwersum, czyli Granblue Fantasy Versus: Rising trafi na sprzęt Nintendo 17 września.
Na koniec rzadki widok gry, która postanowi nas odwiedzić wcześniej. Niedawno Onimusha: Way of the Sword określiła swoją datę na 25 września, a dziś mowa już o 4 września. Capcom jest jak wyrachowany samuraj, który zada cios przed wszystkimi - zanim ten wrzesień rozkręci się na dobre! To zawsze miła informacja i niejako pokaz pewności, co do jakości produktu i jego optymalizacji.
Tradycyjnie odsyłam do działu recenzji. Następne w kolejce: Digimon Story Time Strangers, Granblue Fantasy: Relink - Endless Ragnarok, Monopoly: Star Wars Heroes vs. Villains i D-Topia. Do wsparcia strony zachęcam też, bo... wstaw dowolny powód.
