20260315-01KKRND18ZHBZSK6CT6RJSHASG-E73EA344-8AE4-41A2-9BB2-0CAC9A9815B9

Właściciel zdjęcia: Cygames

Graliśmy w Granblue Fantasy: Relink - Endless Ragnarok na Switch 2

Dzięki uprzejmości japońskiego studia Cygames miałem szansę sprawdzić w akcji ich lipcową premierę ze Switch 2, czyli Granblue Fantasy: Relink - Endless Ragnarok. Za tą przydługą nazwą kryję się DLC do jRPGa akcji z 2024 roku, który cechował się dynamiczną walką i różnorodnością płynącą z wieloma dostępnymi postaciami. Zakładam, że Switch 2 będzie uzbrojony w podstawową wersję gry, która zakłada klasyczną dla tego gatunku fabułę - pełną przygód i walk z gigantycznym zagrożeniem.
20260315-01KKRND4S0VAGX55EEJ1Q6AVE1-3754F9BA-A878-4FDD-ABEA-8BB87BDB1E05
Samo Endless Ragnarok celebruje przemierzanie mniejszych połaci terenu, do których dostajemy się z huba. Założenia dodatku są bardzo mocno oparte na serii Monster Hunter. Odbieramy zadanie, wybieramy postać i najczęściej lecimy poskromić jakąś bestię na pół ekranu - są też zadania mniejszego kalibru, gdzie po prostu czeka na nas stado zwykłych wrogów. Pomysł na tak wczesne testy zakładał przede wszystkim sprawdzenie stabilności połączenia przy rozgrywce cross-platformowej, która nie wykluczy Switcha 2 z tego parkietu.

Wycinek nie był zbyt obszerny, bo pokazał bazę wypadową, dał około 10 postaci do przetestowania i pozwolił rozegrać 3 misje. Do zadań podejść możemy solo lub online, przy czym to pierwsze zakłada towarzystwo kierowanych przez AI towarzyszy.

Gotowe buildy postaci miały przede wszystkim zobrazować wachlarz bitewnych możliwości gry. Tu, w przeciwieństwie do MH, to przede wszystkim postać jest naszą największą zmienną. Ona wnosi na arenę (bo tak wypada nazwać te mniejsze tereny) swoją broń i zestaw umiejętności. Od wielkich mieczy po bronie palne. Wszystko znajdzie tu swoje zastosowanie i wymaga od nas innego działania. Utrzymuje jednak trudności związane z prowadzeniem postaci na zbliżonym poziomie, bo strzelcem nie mierzymy, a z auto-lockiem zasypujemy celnymi strzałami. Może się to rozwija, może kolejni bossowie wymagają więcej, ale Ci w demie padli praktycznie bez taktyki.
20260315-01KKRNCRWJFFRR2A9WACYQ7VAV-D96941EC-59C8-4BB0-9788-2B294E8B98FB
Sam gameplay jest dokładnie tym, czego można się spodziewać po jRPGu akcji. Mashowaniem przycisków z efekciarską ofensywą, pełną fleszy, błysków i cyferek podsumowujących nasze obrażenia. Nie jest to najgłębszy system walki z możliwych, nie ukrywajmy, ale ma pierwiastek klikadła wciągającego. Wrogowie nie pozostają dłużni, więc trzeba zadbać o blok, unik, jak i wykorzystywać ukryte pod przyciskiem RB skille specjalne, które oczywiście zapełniają odpowiednie paski, umożliwiające skorzystanie ze zdolności Ultimate. W zasadzie gra głównie wokół tego się kręci. Zgrana ekipa 4 graczy ma w domyśle zapełnić swoje paski i wykorzystać je kolejno, tworząc gigantyczne połączenie mocno naruszające bestie.

Efektywności temu odmówić nie sposób, bo również na Switch 2 ten anime styl prezentuje się godnie. Jest cel-shadingowy i schludny. Wioska wygląda świetnie, kolejne mapy i wrogowie również, co oczywiście jest pokłosiem postawienia na poszatkowaną mapę/mniejsze tereny. Obecna wersja z NSW2 skutecznie mierzy w 30fpsów, utrzymując płynne doświadczenie - są wzloty, są upadki, ale na odbiór zamkniętej bety nie miały wpływu. Czy pokuszą się o więcej? Patrząc po tym, jak zgrabnie to działa, to zaczynam wątpić. Myślę, że wygodnie się rozsiądą tutaj i będą tylko nanosić ewentualne poprawki.

Na całe szczęście nie było większych problemów z samym połączeniem i, jak mniemam po ikonkach obok pseudonimów, miałem okazję pograć z graczami z innych platform. Z mojej strony nie było z tego tytułu żadnych uciążliwości. Zero spadków, nikogo nie rozłączyło i spokojnie skończyliśmy tę zajmującą około 10 minut walkę.
20260315-01KKRNCXEDFZ2ZMYYHNXZ7ENAT-4CD1D08A-F85B-4D32-8A95-2857D5F43EF2
Samo Endless Ragnarok będzie właśnie takim grinderskim doświadczeniem, choć nie wiem, jak ono się obroni bez szeroko zakrojonego systemu rozbudowy buildu i tworzenia nowych pancerzy oraz broni. To esencja Monster Hunter, która motywuje do kolejnej walki z potworem X. Czy Granblue ma jakiś zamiennik? Tego demo nie pokazało i to budzi pewne obawy. O ile wygląda to świetnie, walczy się przyjemnie, to chciałbym poznać motor napędowy całości. Sama walka raczej nie sprawiała wrażenia tak głębokiej, jak jest w MH, a kolejne levele postaci mogą być uproszczone do zadawanych obrażeń i automatycznego wzrostu statystyk - to jRPG, więc wypada to założyć. Czy to będzie wystarczająca wymówka? Sukces tej gry opiera się głównie na globalnej popularyzacji i na tym, że nie zabraknie nam zaraz towarzyszy podróży. Już zawczasu zmieniłbym funkcję, która raz ustawiona na multi, czeka uparcie, aż inni się do Ciebie podłączą, a nie wysyła Cię na misje solo, by wyczekiwać towarzyszy w trakcie pojedynku. To zawsze wygodniejsza opcja, która nie oczekuje od nas tak dużej inwestycji czasu, ale na ten moment tu jej nie uświadczyłem - łącząc się w naszych godzinach porannych, gdzie najpewniej większość testujących było z innych kontynentów, byłem uziemiony w menu bez szans na wsparcie. W teorii AI towarzysze nie robią jakiejś wielkiej różnicy, a już na pewno chaos bitwy nie pozwala takowych dostrzec, ale domniemam, że dla lepszej zabawy mamy tu dobrać ekipę znajomych i… mashować z nimi.
20260315-01KKRNCMZGSEZRWH2XB1BAQ5AE-67FAD2FD-C412-4217-990B-8FB03FA2C5C5
Jestem pod wrażeniem, jak to wyglądało na Switch 2. Zadowolony z tego, jak działało i lekko uśmiechnięty w kierunku tej kuszącej prostoty systemu walki. Nie mówię nie temu Granblue Fantasy: Relink, ale liczę na zawarcie bazowej gry i nieograniczanie nas wyłącznie do DLC - ono nie działa jako stand alone, więc powinniśmy dostać pakiet, ale klarownej informacji nie mogłem znaleźć. W innym wypadku może to się skończyć różnie.

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz