Niewykluczone, że najważniejszą informacją tygodnia jest dodanie Donkey Kong 64 do abonamentu zapowiedź nowego Call of Duty. Długo zastanawialiśmy się, która część serii trafi na sprzęt Nintendo (bo było wiadomo, że jakaś tam trafi) i okazało się nią być najnowsze dziecko Infinity Ward, czyli Modern Warfare 4. Tytuł, który z premierą wyznaczoną na 23 października ma zadebiutować na wszystkich wiodących sprzętach, łącznie z NSW2. Raczej oczekiwałem jakiegoś przetarcia z mniej wymagającą odsłoną, ale najwyraźniej Activision tam nie ma jak się zatrzymać i sięgnąć po sakiewki switchowców. Trzeba gonić terminy i wydawać kolejne gry.
Pierwszy raz od ponad dekady dostaniemy Call of Duty, więc oczekiwania będą duże. Osobiście jestem ciekaw, czy faktycznie otrzymamy grę Day 1 z innymi, bo już niedawno był jeden agent 007, który się wymiksował z takich planów. Na temat procesu portowania wypowiedział się lider studia Jack O'Hara, który był zaskoczony, jak płynnie przebiegł ten proces. Teraz oczywiście weszli w fazę optymalizacji i wydajności. Czy można to traktować jako pewnego rodzaju zapewnienie? Tu bym zachował chłodną głowę.
Te bardziej realne cele Activision odkryło przed światem wczoraj. Gra ma zawierać cross-save oraz cross-progression (odważnie!), co pozwala myśleć o wieloosobowej rozgrywce z innymi sprzętami. Wszystko ma być również okraszone we wsparcie joy-conowej myszki.
A jak już jesteśmy w temacie myszki, to Atari ogłosiło płatny upgrade do Switch 2 dla swojego Rollercoaster Tycoon Classic. Ten oczywiście poza podwyższoną rozdzielczością doda opcję zabawy wspomnianym ficzerem joy-conów. Wszystko jest również dostępne jako osobna gra dla tych, którzy nie posiadali tytułu na NSW1.
Podobnej troski nie oczekujcie po nowym dodatku do Wiedźmina 3, który pojawi się w 2027 roku, ale ominie sprzęt Nintendo. Z racji, że jest to DLC do ponad 10-letniej gry, to w górę pójdą wymagania sprzętowe, a z tymi wcześniejszymi NSW1 miał już spory problem. Bez wersji podrasowanej do NSW2 ani rusz, ale wątpię, żeby taka była brana pod uwagę w obecnym czasie. Mają Wiedźmina 4, mają to DLC - mają czym się zajmować, a taka wersja wcale nie jest gwarancją mega zarobku.
Z tym Donkey Kong 64 we wstępie to nie żartowałem. To pamiętne przejście małpy do świata 3D faktycznie znajdzie swoje miejsce w rozszerzonym abonamencie Switch Online od 4 czerwca.
Nie chciałem negować CoDa, ale personalnie dostałem znacznie wazniejsze info dotyczące serii Dragon Quest. Podczas najnowszego pokazu poznaliśmy garść informacji o nowych tytułach, łącznie z najbardziej oczekiwaną dwunastą odsłoną. Twórcy wyjaśnili, że rozstrzał pomiędzy pierwszą zajawką, a pokazanym na dniach trailerem, wynikał z tego, że gra całkowicie zmieniła swoje oblicze. Przypłaciła to jednocześnie zmianą tytułu i teraz nazywa się Dragon Quest XII: Beyond Dreams. Gra ma uwzględniać pracę zmarłego Akiry Toriyamy oraz muzykę Koichi Sugiyamy. Nie dostaliśmy jednak choćby przybliżonej daty, co spina się z informacją o anulowaniu wcześniej tworzonej wersji (o podtytule Flames of Fate).
Pokaz zapowiedział dedykowaną NSW2 wersję dla DQXI i zapowiedział nową odsłoną podserii Monsters. Ta ma nazywać się The Withered World i protagonistkami będą dwie dziewczynki. To, że będą kolekcjonować potwory i z ich pomocą walczyć, jest pewne. Martwić może bardziej to, że w orbicie konsol jest również NSW1, co pewnie nie pozwoli rozwinąć mocniej graficznych skrzydeł.
Najnowszą grą, która dostała darmowy trial dla abonentów Switch Online jest Ball X Pit. W tytuł będzie można zagrać do 1 czerwca, czego naturalnie ODRADZAM, bo to zło wcielone i jak wciągnie, to trudno odejść od konsoli. Jednocześnie warto przypomnieć, że dziś do sklepów trafi wersja pudełkowa tej gry, której zakupy też ODRADZAM, bo - patrz wyżej.
A jak już mowa o pudełkach i świetnych indykach, to za pośrednictwem Fangamera wystartowały pre-ordery dla pudełkowego wydania Hollow Knight Silksong. Wydanie będzie tak bogate, jak to do poprzedniej części dla NSW1 - inna sprawa, że pierwszy Hollow Knight też będzie dostępny w pudełku dedykowanym NSW2 i w obu przypadkach mówimy o pełnej grze na cartridege'u, a nie GKC.Twórcy niedawno odświeżonego shmupa R-Type Dimensions III w otwartym liście przepraszają fanów za stan techniczny ich gry. Zapewnili, że rozumieją frustrację i zabierają się za łatanie tytułu. Zaczną od znacznie bardziej uporczywych crashy na sprzęcie XBoxa, by później odnieść się do bugów i dyskusyjnych hit-boxów, o których pisałem w swoim tekście. Oceny nie zmienię, ale miło, że są świadomi.
Jeśli komuś Tetris Effect Connected nie wystarcza do pełni szczęścia, to na 4 czerwca ustalono premierę Switchowej wersji gry Tetris: The Grand Master 4: Absolute Eye. Gra ma doczekać się wielu poprawek względem swej PC-towej wersji, która jest tam oceniana bardzo pozytywnie. Nie będą to żadne rewolucyjne zmiany, ale kilka QOL (więcej miejsca na zapis powtórek, czy możliwość ich usuwania z poziomu menu) oraz poprawa balansu wyższych poziomów trudności.
Możliwe, że właśnie gra Snoopy & The Great Mystery Club przeżywa swój renesans. Stawiam, że więcej graczy usłyszy o niej teraz niż przy okazji premiery. Siedem miesięcy po tym, gdy GameMill wydało ten tytuł, właściciel marki Peanuts usłyszał w niej melodie, które nie były częścią licencji. Nie są one dokładnie takie same, jak te stworzone przez Vince'a Guaraldiego, ale są wyraźnie nimi inspirowane i to na tyle, by iść z tą sprawą do sądu. Powołany został nawet biegły, który miał ustalić fakty, więc zamieszczam wnioski poniżej (dla chętnych). Wychodzi na to, że GameMill nabyło prawa do Snoopy'ego i spółki, a nie do kompozycji Guaraldiego. Na razie ten wyczyn wyceniono na 300 000 dolarów, ale sprawa pozostaje w toku.Tradycyjnie odsyłam do działu recenzji. Następne w kolejce: Tales of Arise - Beyond the Dawn Edition, Mina the Hollower, Gobliiiins Collection oraz Realm of Ink.Do wsparcia strony zachęcam też, bo... wstaw dowolny powód.