4534534

Właściciel zdjęcia: Nintendo News PL

Atomic Owl / Starbites / Perfect Tides - o trzech mniejszych

O trzech mniejszych słów kilka to skierowanie waszych radarów na zestaw gier lżejszej kategorii wagowej. Lżejszej nie oznacza oczywiście bezwartościowej, więc jest szansa, że ktoś się nimi zainteresuje. A przynajmniej ja wam nakreślę, czy jest w ogóle czym się interesować! Czy to recenzje? Niekoniecznie. Niektórych gier nie skończyłem, jest szansa, że w ogóle ich nie skończę, ale nie zawsze będzie to podyktowane brakiem czasu. Dla tych bardziej leniwych postaram się nawet przydzielić każdemu z zainteresowanych jakąś ocenę pasującą do mojego systemu. 


Atomic Owl


Wydawca EastAsiaSoft jest powszechnie znany z gier lżejszej kategorii wagowej. Kilkukrotnie się tu pojawiali i rzadko wychodzili ponad średnią notę. Atomic Owl mogłoby o to powalczyć, ale jest produktem pokracznie zrobionym i mało ciekawym.
20260511-01KR9VTG61HN09390G9HTNY5QA-E5580375-3CE8-478C-8806-3B15ECE9A736
Pomysł był taki, by przenieść Sowę do świata platformówek i dodać jej szczyptę roguelite’a, aby poszerzyć znikomą długość. Efekt finalny nie jest ciekawy pod kątem skakani ani walki, która ma dyskusyjne hit-boxy i znikomą dozę dynamiki. To ten rodzaj gry, który przy zaciśniętych zębach byś grał, ale tona lepszych czeka na ekranie głównym konsoli. Z jednej strony dostaniesz malownicze tereny, by później wejść do świata bonusowego i zobaczyć coś takiego…
20260511-01KR9VTC1E4RG2FX5HHXEY00RJ-B2744849-FB0C-4A7E-9947-DEDA4353CAD7
Inna sprawa, że muzyka jest totalnie odklejona od całej reszty, a gra miewa bugi, które albo psują zabawę kompletnie, albo ją uprzykrzają w sposób znaczący. Niektórzy bohaterowie dostaną voice-acting, by kolejni już mieć wyłącznie napisy. Nie zbrodnia, ale oni w następnej cutscence się zamieniają rolami! Ci niemi będą gadać, a gadający nagle się ograniczą. Wyczuwam, że ktoś po prostu nie dopieścił tego elementu i nigdy nie pokusił się o naprawę. Totalna loteria.

Taka to gra - niedogotowana. Jak na rogala, jest za mało różnorodna (ma zresztą możliwość wyłączenia tego trybu). Jak na grę akcji za mało ciekawa. Znajdzie swoich amatorów (nawet widziałem pozytywne noty na PC), ale ja zwyczajnie odpuściłem - pewnie skończyłoby się jakimś 5/10, gdybym jakimś cudem dotrwał do finału.
20260511-01KR9VTKJXTT37VTFJ8N4YFYDH-227355E8-77F2-4CE1-8D95-FB67B05F3CF9

Starbites


Zaryzykuje stwierdzenie, że to jeden z większych zawodów na jRPGowym polu w przeciągu kilku ostatnich lat. Po zapowiedziach przeczuwano mały hit, a po premierze odruch wymiotny. Głównie był on wywołany stanem technicznym wersji na Nintendo Switch. Powiem szczerze, że patrzeć się na to nie da. To na obrazku i w mechanikach gra z PS2, ale minus urok i nostalgia, jakie powinny być efektem takiego projektu w 2026 roku.
20260507-01KR16F9CBA7ZW0ND1S30JRRNG-CE97F95F-3B8E-45DC-82F1-C7CC31FDA116
I ktoś może powiedzieć, że przesadzam z odruchem wymiotnym, ale to najlepsze określenie dla zlewających się kolorów, które mają przypominać… coś. Cutscenki mają voice-acting, więc czuć, że ktoś mierzył wysoko z tą grą, ale nie zagrało tu nic innego. Ta gra absolutnie nie powinna trafić na NSW1, ale z racji, że nikt na innych sprzętach nie jest zachwycony, to wątpię, że NSW2 w przyszłości cokolwiek naprawi.

Na papierze to klasyka jRPG. Mapa, na której szukamy przedmiotów i krzyżujemy się z wrogami. Turowa walka giga mechami, które mają możliwość wymiany części i umocnień, a w pojedynkach szukają słabości, ale… to wszystko było. Nie ma w tej grze nic odkrywczego, a przy fatalnym stanie technicznym - marne klatki, uciążliwe sunięcie robota na mapie świata przy próbie zatrzymania się (można tłumaczyć, że próbował wyhamować, ale to po prostu wygląda jak lag wewnątrz gry) - jeszcze trudniej to wszystko zaakceptować.
20260507-01KR16FCCFMHYRV9X6ZMWBKEZV-28BC50B2-D5F9-44FE-95B4-3B310A4053FB
Ten rękaw, te postacie, a i tak muszę przyznać, że w obrazku to wygląda lepiej i sporo zyskuje na kompresji screenów ze Switcha
Bazowo to nie jest zbyt dobra gra, a dopisując do tego sprzęt, na który została bezpodstawnie wypuszczona, to doświadczenie będzie jeszcze gorsze. Jakbym to skończył, to po niezbędnym leczeniu wzroku (a weźcie pod uwagę, że mam w sobie duże pokłady akceptacji niedostatków graficznych w grach) i tak bym wystawił jakieś 4/10 za kilka solidnych rzeczy na polu absolutnego paździerzu.
 

Perfect Tides: Station to Station


Perfect Tides to prawdopodobnie najlepsza gra z tego zestawienia. Prezentuje przejście w dorosłość. Oglądamy świat jako 18-letnia Mara, która dopiero szuka swojego miejsca na ziemi.
heardenough
Gra ma ciekawy styl artystyczny i jest bardzo dobrze napisana. Widać, że przerzucił to na papier ktoś, kto dobrze czuje ten vibe i tym też chce się z graczami podzielić. I warto nadmienić, że głównie tym, bo choć miewa ona pierwiastki point & clicka, to w większym stopniu jest grą narracyjną. Raczej czytanką z minimalnym gameplayem, niż czymś, co będzie stawiać przed nami wyzwania logiczne. Jest tu też spory problem ze sterowaniem, które na kontrolerze do najbardziej intuicyjnych nie należy.

Z jednej strony będzie to świetne wehikuł czasu, które nawet mierzy w podobne tony do niedawnego Mixtape’a (inna gra, wiadomo), a z drugiej coś, co już dawno nam odjechało i niekoniecznie przebije się swoimi wspominkami. Zresztą tak było ze mną, gdzie po kilku godzinach czytania po prostu powiedziałem sobie dość - to też warte podkreślenia, że wbrew pozorom i standardom gier tego typu, nie jest to zbyt krótka przygoda. Na moje oko 6/10, ale to bardzo mocno mogłoby się wahać, gdybym miał choćby elementarną potrzebę, żeby poznać dalsze losy Mary. Sorry dziewczyno, ale miałem to gdzieś.
phone-topics


Plusy:


Minusy:

/ 10

Nasza ocena

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz