1

Właściciel zdjęcia: Survios

Recenzja Alien: Rogue Incursion Evolved Edition na Nintendo Switch 2

Nigdy nie wiesz, kiedy eShop zaskoczy. 21 kwietnia, bez wcześniejszych zapowiedzi, w sklepie pojawiła się pozycja bazująca na popularnej marce Alien. Ot, tak po prostu. Osobiście nawet nie miałem pojęcia, że takie coś istnieje, co ma mocny związek z brakiem zainteresowania środowiskiem VR. Okazało się jednak, że Alien: Rogue Incursion, to nie tylko gogle i wirtualna rzeczywistość, a też wersja płaska.
20260422-01KPV00YCVNFT6WABPF5JJBSWH-24E008EF-980A-4377-B580-E7F291DADE10
W grze wcielimy się w Zulę Hendricks - byłą Kolonialną Marines, która właśnie jest w drodze do kompleksu GES na planecie Purdan. Tam, cóż za niespodzianka, zalęgły się nasze ulubione ksenomorfy, co tworzy nam FPSowe doświadczenie, które największy nacisk kładzie na klimat, a całość doprawia zagadkami środowiskowymi i zalewem logów do przeczytania.

Warto jednocześnie nadmienić, że gra okazała się być wyłącznie pierwszą częścią większej całości, więc może pozostawiać mały niedosyt swoim finałem. Ma to mniejsze znaczenie tylko z tego powodu, że… sama w sobie też jest sporym niedosytem i doświadczeniem, które w płaskiej formie przypomniało, że VR to całkowicie inny proces tworzenia gry.
20260422-01KPV00NKTMS7MMFXTW6HAF4SR-818E9749-5456-4E88-B4D3-287AE61B3AE8
Czuć tu te wszystkie motywy, gdzie ruszałbyś ręką i się cieszył, że to tak działa. Praktycznie każdy komputer aktywujesz, wciskając w niego swoje urządzenie, co bardzo mocno przypomina grę SOMA, zagadki to nieustanne przeciąganie kabli, żeby doprowadzić prąd do celu, a z czasem dostaniesz też możliwość rozcinania przyspawanych drzwi. Fajne… by było na VR. Z padem już niekoniecznie, a i rodzi to bardzo duże poczucie wtórności. W zasadzie zapętlili całą grę w kilku patenentach, które są wręcz nadużywane. Może nie jest to tak odczuwalne z goglami na głowie, ale obcując z tym w ten sposób - ziewanie jest wpisane w koszta.
20260422-01KPV016ZX2Z43D89V4PW1729S-F8284111-DF4D-4E12-B52D-F29ABA2D552C
Oczywiście będzie tym mniejsze, ilekroć ktoś jest większym fanem popularnej marki, choć i to może być nieco utrudnione przy strzelaniu i znikomej inteligencji Ksenomorfów. Nie zrozumcie mnie źle - gra ma zalążki klimatu i należytej atmosfery ciągłej niepewności. To jej największy plus, który traci nieco rezon, gdy zasypujemy serią kul kolejnego, wbiegającego prosto pod lufę obcego. I kolejny raz - może na VR, gdy widzisz go z bliska, to walka zyskuje na jakości, ale w wersji płaskiej, to i ten klimatyczny radar wskazujący ich położenie jest praktycznie zbędny.

Nie znałem wcześniej Rogue Incursion i po obcowaniu z wersją na NSW2 uznaję, że nie byłem przesadnie stratny. Jest to dość bazowy, wręcz oklepany shooter, który mocno przesadził z klonowaniem swoich pomysłów w trakcie kilkugodzinnej przygody. Nie muszę się skupiać nad tym, że towarzyszący nam kompan jest szalenie sztywny nawet jak na androida, a całość nie robi wizualnego wrażenia nawet na Switch 2 - tyle dobrego, że działa w porządku. I bez tych defektów mniejszego kalibru, jest to gra do pominięcia. Może dlatego zdecydowali się na shadowdrop?

Dziękujemy za klucz do recenzji firmie Miniboss Solutions
20260422-01KPV00TYGWB8C5M4HB7BN45DR-C28EF2B5-6000-459D-B5B4-5317F364DFA8
 


Plusy:

Thumb Up

Klimat i atmosfera - wpisujące się w świat Obcego

Thumb Up

Za pierwszym razem wiele tutejszych czynności jest przyjemna…


Minusy:

Thumb Down

…by szybko objawić, że zamierzają na tych paru mechanikach zbudować całą grę

Thumb Down

Ksenomorfy to nie są najostrzejsze kredki w tym piórniku

Thumb Down

Bez VR ta gra traci większość uroku

5.5 / 10

Nasza ocena

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz