This-is-Fine-Maximum-Cope-keyart

Właściciel zdjęcia: Numskull Games

Recenzja This is Fine: Maximum Cope na Nintendo Switch 2

Każdy zna mema, a niewielu wie, że najbardziej wychillowany pies świata otrzymał własną grę. Od internetowego żartu do metroidvanii osadzonej w jego straumatyzowanym umyśle. Gra została stworzona w studiu Hero Concept (Mayhem Brawler) i została pomyślnie wsparta na Kickstarterze. Protagonista kierowany przez aniołka i diabełka we własnej głowie przejdzie przez kilka trudnych wspomnień z życia, by pokonać obawy tam zrodzone.
20260505-01KQWPGX55S5AES4CQMZS201H9-410EF5C4-1C5F-4659-B9AE-4272687BF89B
Wszystko płonie, a on twierdzi, że jest w porządku. Niewykluczone, że taka postawa cechowała twórców, którym niewiele wyszło, ale stwierdzili, że jest wystarczająco ok. Wychillowani wydali grę bardzo surową mechanicznie i ubogą w zawartość. This is Fine jest dość wygodną metroidvanią, która swoje mapy dzieli na kilka osobnych biomów. Nikt nie męczył się nad zgrabnym połączeniem w jedną całość, idąc po koncept umysłu, który skrywa kolejne poziomy. Poziomy, bo ta gra stoi trochę w rozkroku między metroidvanią, a zwyczajną platformówką.
20260505-01KQWPGM9JTKGP1QAFZ2V4MDWJ-6BE89B7E-7920-4255-90A3-FAA86091C171
W teorii masz potrzebę skilla, który otworzy Ci nową ścieżkę. Zdobywasz go, pokonując bossa, ale w konkretnym biomie ten skill będzie tylko poboczną ciekawostką dla chętnych, a jego naturalne wykorzystanie przyjdzie wraz z następnym. Widzicie zależność - niby metroidvania, ale kolejność leveli dyktowana przez twórców. Nie ma poczucia zagubienia, czy szukania właściwej ścieżki. Tu po prostu lecisz przed siebie, wykańczając przeciwników i z rzadka pokonując wyzwania platformowe.

Złożoności terenu zwyczajnie nie ma. Mapy dzielą się na podsekcje, które bardzo szybko można zwiedzić w pełni, co będzie konieczne przez założenia każdej z nich. We wszystkich 5 planszach (każda na ~20-30 min, więc łatwo policzyć czas trwania) przed bossem znajduje się zagadka. Od ułożenia słów, po zapamiętanie sekwencji przycisków, czy ustawienie trajektorii lotu kuli armatniej. Tyle że poza pierwszym levelem, wszystkie zagadki będą wymagały od nas zebrania tematycznych przedmiotów. Te są poukrywane na mapie, co szybko rodzi obowiązek ich eksploracji. Zabieg ma na celu wydłużenie gry, która bez tego byłaby jeszcze krótsza. Mało skuteczny, a już na pewno szalenie wtórny.
20260505-01KQWPGGH6Q6Y2BVVNCQ399J2H-2B8A9663-FE0E-4E15-B7A7-7FB5C727FADC
Samo skakanie i walka to też bardzo fundamentalne animacje i brak różnorodności. Tak jak pies bije na początku, tak będzie sobie musiał radzić aż do finalnego bossa - całkiem zabawnie, że ostatni odblokowany skill potrzebny jest w sumie tylko do tego, żeby dolecieć do walki z tym typem. Jest biednie, dynamiki w tym żadnej, a i frajdy z obijania wrogów też niewiele. Gra szybko pokazuje, jak ograniczona jest pod kątem zachowań wrogów. Niezależnie, czy to boss, czy mniejszy przeciwnik, to zawsze miałem wrażenie, że to już było. Poczucie deja vu podyktowane jest ich szablonowością, która mimo wszystko boli. Jak już tworzysz metroidvanie i upychasz w niej bossów, to fajnie by było poświęcić im nieco więcej czasu i spróbować zaskoczyć gracza. Nie robić w kółko podobnych gabarytowo generałów, których liczba ataków zamyka się w… dwóch.
20260505-01KQWPGD9KTB99QNK7J08H4YTW-007ABB96-5F35-42D2-98A5-C1E3C230A1D9
Niby przyjemne są te levele (kreskówkowe, kolorowe), tematyka może być wielu osobom bliska (szkoła, korpo itp.), a te dwie wersje jego myśli nadają nieco kolorytu temu wszystkiemu, ale i tu brakuje jakiegoś voice actingu, który mógłby zwiększyć wrażenia (...”wrażenia”) audiowizualne. Dało się to zrobić lepiej, a tu miałem poczucie, że nikomu się nie chciało. Oni mieli stworzyć grę, więc wypluli z generatora coś takiego.

Wielokrotnie narzekam, ile metroidvanii zaczyna się pojawiać i jak bardzo podrzędne są z natury - często kopiują nieudolnie wielkich, skazując się na bezpośrednie porównania. This is Fine: Maximum Cope, to półka jeszcze niższa. Jest tu odrobina obowiązkowego uroku, gdzie save point to praktycznie odtworzenie mema, więc jakiś uśmiech się pojawi, ale humoru powinno być zdecydowanie więcej. To był ratunek dla tej gry, która może nie rozpieszczałaby wielkością i jakością, ale dowoziłaby rozrywkę. Wielu osobom by to wystarczyło, a tak mamy grę poniżej przeciętnej, z przeciętnymi mechanikami, wtórnością, znikomą metroidvaniością i próbującym to spiąć w całość psem. This is fine!

Dziękujemy za klucz do recenzji firmie Numskull Games
20260505-01KQWPH16SCW608HDSK674DZ9G-1FCB8873-32C1-49BD-84A5-77183E262236


Plusy:

Thumb Up

Kreskówkowy charakter

Thumb Up

Tematyczne lokacje

Thumb Up

Wierność materiałowi źródłowemu! Nic tu się nie zgadza, ale… jest w porządku


Minusy:

Thumb Down

Banalna konstrukcja map i praktycznie brak metroidvanii w metroidvanii - skille to po prostu mechanika na kolejny level

Thumb Down

Nudna, pozbawiona różnorodności walka

Thumb Down

Schematyczni do bólu bossowie

Thumb Down

Szalenie krótka

5 / 10

Nasza ocena

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz