EGS RiseoftheTombRaider20YearCelebration CrystalDynamics S1 2560x1440-3bd5b3c4c11d46cc2dcb06bdf2f77627

Właściciel zdjęcia: Aspyr

Recenzja Rise of the Tomb Raider na Nintendo Switch 2

Zanim Lara Croft pojawi się na Nintendo Switch 2 z pełnoprawną nową odsłoną, najnowszy Direct przyniósł port drugiej części popularnej trylogii. W listopadzie zeszłego roku mogliśmy zagrać w Tomb Raider: Definitive Edition, które było skażone pierwszym Switchem, a od tygodnia dostępna jest kontynuacja. Rise of the Tomb Raider pojawiło się w wydaniu 20 Year Celebration, która posiada wszystkie DLC - stroje, bronie, wyższy poziom trudności, jak i wszystkie dodatki fabularyzowane.
20260610-01KTS51JKEV6VCFHJF35KHRZT7-83016156-E6CA-49F5-8B40-CFBE28CC2F97
Wydarzenia obu gier dzieli rok. Kolejny raz przyjdzie nam wcielić się w najpopularniejszą Panią archeolog, gdy spróbuje ona prześledzić badania swojego zmarłego ojca dotyczące zaginionego miasta Kitezh oraz tajemnicy nieśmiertelności. Szczególnie to drugie przykuwa uwagę organizacji Trinity wraz z ich liderem Konstantinem.

Styl rozgrywki pozostał nienaruszony. To wciąż bardzo filmowa, efektowna przygoda, gdzie dostajemy kolejne tereny pełne znajdziek i zasobów. Takie zbieractwo ma na celu rozwój naszej Lary. Poprawę parametrów broni, czy stworzenie nowej formy amunicji. Nie jest to jednak coś, co mogłoby tą warstwą przytłoczyć lub zablokować progres. Funkcjonuje to w dużej mierze jako rzecz opcjonalna, a wszystkie najważniejsze punkty podróży możemy sobie przywołać w formie znacznika.
20260610-01KTS51WGPZYD124AH65BS0BME-B28B138C-491B-448D-8CE0-C4598AEB363C
Nie ukrywajmy, to Tomb Raider, który pozazdrościł Naughty Dog, Uncharted. Są to gry, których nie nazwę złymi, ale to te, do których mam bardzo krótką cierpliwość. Nie odmówię im filmowości, nie neguję, że u wielu budzą bardzo pozytywne odczucia, ale dla mnie to często samograje. Wyciągają do Ciebie pomocną dłoń, gdy tylko masz tarapaty, a elementy platformowe spłycają do poziomu skoków kontekstowych. Tych, w których wystarczy nacisnąć przycisk w odpowiednim momencie, a gra dzielnie wyrzuci nas na oczekiwaną od scenariusza odległość. U mnie rodzi to wtórność, która szybko przeradza się w nudę. Nie jestem w stanie grać w to dłużej niż godzinę. Wybaczcie. To fajne widowiska, ale niekoniecznie coś, co mnie napędza jako gracza. 

Jednak to, że każdy ma już wyrobione zdanie o grze z 2015 roku, to ja się domyślam. Nie po tę opinię to kliknęliście. Najważniejszy jest port na Switch 2, a mi miło podsumować, że to kawał solidnego kodu. Zrzucił on z garba NSW1, co pozwoliło mu zadbać o poprawne włosy Lary, a nie to ustrojstwo, które nosiła na głowie poprzednio. Zgrzytów w trakcie rozgrywki nie ma żadnych, tak w docku, jak i handheldzie. Działa to w stabilnych 30 fpsach i choć istnieją wersje, które obsługują 60, to nie powiedziałbym, żeby to “30” było jakieś szkodliwe dla takiej gry. Są tu drobne mankamenty związane ze śladami zostawianymi na śniegu, które są znacznie opóźnione względem naszych kroków, ale nie rzutuje to na odbiór - w zasadzie zostanie w głowie tylko wtedy, gdy tam raz zjedziecie wzrokiem.
20260610-01KTS51F9DJXFNGNBYQHE94WBW-095AE89F-B61A-4A3A-AF9D-29D5234C71BE
I ja się zgadzam, że to żadna sztuka przeportować grę z 2015 nawet na hybrydowy sprzęt, ale nie takie rzeczy potrafiono zepsuć, więc bez czepialstwa. To możemy uskuteczniać przy firmie Aspyr, która znów kontynuuje swoje dziwne decyzje z poprzedniej gry. W teorii istnieją tu wszystkie metody sterowania - kontroler, żyroskop, myszka - ale już próba mierzenia joy-conem jest ograniczona do rozglądania się, a nie strzelania… Po co w takim razie jest komuś taki żyroskop? Czy to nie największa/jedyna frajda z niego, która została tu wycięta? To samo było w TR1, więc niby człowiek nie powinien być zaskoczony, ale boli tak samo. Bezpieczniej będzie złapać za joy-conową mysz, jeśli ktoś lubi takie fanaberie, która tym razem, od startu oferuje dwa modele rozłożenia przycisków. W pierwszej części Lara mogła przymierzyć za sprawą przycisku R, a strzelała z użyciem ZR. To było dość pokraczne i mało wygodne. Tu również taki model można odpalić (czemu?), ale został dopakowany znacznie wygodniejszym mierzeniem z użyciem ZL na drugim joy-conie.
20260610-01KTS51P14GSKWAWCJF6YA7CX1-C2B0BB60-B1FC-4B1D-A18D-F0596295B968
Czy to wystarczająca wymówka, żeby wracać do Rise of the Tomb Raider? Na to każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Jeśli posiadacie inne wersje, to powiedziałbym, że nie. Jeśli posiadacie tylko Switch i do tego bawiliście się dobrze w poprzedniej grze (wypada znać przed tą przygodą), to już powinna być na waszych konsolach. 

Dziękujemy za klucz do recenzji firmie Sandbox Strat 


Plusy:

Thumb Up

Mocno spóźniona, ale miło, że w ogóle dotarła na Nintendo - doceniam sam fakt portu i kontynuowania rozpoczętej w zeszłym roku trylogii (Shadow of the Tomb Raider - czekamy)

Thumb Up

GUNplay jest niezmiennie solidny

Thumb Up

Zdecydowana poprawa jakości po zrzuceniu NSW1

Thumb Up

Język polski - napisy i dubbing

Thumb Up

Od startu są tu wszystkie formy sterowania, gdzie myszka nie musi być ubogim krewnym dla desperatów…


Minusy:

Thumb Down

... ale żyroskop wciąż funkcjonuje BEZ opcji celowania/strzelania

Thumb Down

Skoki kontekstowe i przesadna filmowość skutecznie mnie w takich grach odpychają. Nie odmawiam nikomu frajdy, ale taka rozgrywka mnie szybko nudzi - “stara” Lara mi to tylko skutecznie przypomniała

7.5 / 10

Nasza ocena

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz