Zrzut ekranu 2026-09-09 171621

Właściciel zdjęcia: Nintendo

O pokazach Nintendo słów kilka...

Wciąż utrzymuje, że to cotygodniowa paczka newsów, ale zamiast czekać do piątku, wypada reagować na gorąco. Rzucę kilka ważniejszych informacji na koniec, ale lwią część zabierze luźna opinia o pokazach.

Wczoraj miał miejsce Direct dotyczący The Legend of Zelda, który skupił się na nadchodzącym remake'u Ocarina of Time. Gry, która uważana jest za najważniejszą i najlepiej ocenianą w historii (to akurat potwierdzi Metacritic). Poznaliśmy datę premiery, która zamierza odważnie iść na wymianę ciosów z GTA 6, jak i mogliśmy zerknąć na nową szatę graficzną. Szatę, która mocno mnie zaskoczyła. Nie jest to coś, do czego Nintendo przyzwyczaiło. Każdy chyba oczekiwał czegoś bezpieczniejszego na wzór Breath of the Wild. Kolorów bardziej pastelowych i zapewne nie tak... ładnych. To, co zobaczyliśmy rozkochało wielu, zmusiło innych do wytykania AI, a prawda może leżeć tam gdzie zawsze - pośrodku. Osobiście jestem bardzo zadowolony. Wygląda to jak wejście do baśniowej przygody, którą być powinno.

Pojawiają się jednocześnie plotki z zamkniętych pokazów na Gamescom, że to będzie port zbliżony do tego, co zobaczyliśmy w przypadku Star Foxa - czyli stara gra w nowych szatach. Oczywiście Ocarina to gra znacznie bardziej rozbudowana, a i pewnie na takim przełożeniu 1 do 1 straci mniej, ale wielu wyszło delikatnie zawiedzionych samym gameplayem. I faktycznie, jeśli ilość zmian będzie marginalna i skupi się głównie do rozbudowania pobocznych przestrzeni, jak to pokazali w trakcie pokazu, to wielu regularnie ogrywających kolejne powroty Ocariny mogą mieć mniej motywacji na kolejne przejście. To zrozumiałe. Wszyscy inni będą mieli jednak możliwość sprawdzenia, czy to faktycznie jest tak dobre, jak wszyscy opisywali, ale pamiętajcie, że fundamenty pod ten tytuł zostały wylane w 1998 roku.

Całość ma zajmować 27GB, wspomniana data premiery to 5 listopada, a do sklepów trafi również Pro Controller inspirowany 40-leciem marki, nowa wersja konsoli (wszystko bez zmian, poza tematycznymi joy-conami i dockiem), jak i kilka Amiibo. Warto jednocześnie nadmienić, że Nintendo zapowiedziało pełnometrażowy film, który ma zadebiutować w kwietniu, jednak nie pokazali nic więcej - co trochę martwi, bo kwiecień to nie jest aż tak odległa data (nawet kadr się nie załapał?!). Szkoda, że nie dostaliśmy też innych pozycji w jakimś wydaniu HD. Ileż można plotkować o Wind Waker i Twilight Princess?

W komentarzach dajcie znać - ilu zaciera rączki i czy okarynowy flet będzie kupowany!



------------------

W mojej głowie chyba przechwaliłem ten Direct, bo oczekiwałem 3D Mario, a dostałem pożeracza wszystkiego, co kolorowe. Mocniejszym uderzeniem na koniec nie okazał się wąsaty hydraulik, a nowy Kirby. I nie chcę narzekać, bo Forgotten Land było świetne, a to wygląda, jakby miało iść w otwarty świat, więc o jakość się nie boję. Sęk w tym, że Mario jest dla mnie numerem jeden i czas oczekiwania zaczyna naprawdę rozciągać się do niepokojących rozmiarów. Myślałem, że te plotki o Titans w końcu się ziszczą, ale do oficjalnej zapowiedzi przekreślać ich nie można.

Szczególnie że przecieki mówiące o kontynuacji Metroid Dread okazały się w 100% trafne. Podtytuł Ravenous również. Wszystko wygląda tak... jak poprzednia część. I choć ją uwielbiam i uważam za świetną metroidvanię (a gatunku z natury nie lubię), to te podobieństwa były momentami aż za duże.

Można było też oczekiwać wielu potwierdzonych dat premier, a tu Bond dalej ukrywa się za 2026 rokiem i w tym tempie, to zaraz dojedzie do świąt i będzie musiał zmienić cyferkę. The Duskbloods? Sytuacja analogiczna. Jedyny Stellar Blade postanowił bronić honoru gier wcześniej zapowiedzianych i ustawić się w kalendarzu na początku listopada - podobno działa nad wyraz dobrze, więc wyczuwam ponowne przejście na Switch 2.

Na pewno nie zawiódł Capcom, choć mam mały żal, że na pudełkowe edycje trzech części Resident Evil (2, 3, 4) będzie trzeba najwyraźniej poczekać. Mowa była o premierze cyfrowej 16 października, a cisza nastała w kontekście drugiego Generation Packa. Nie mam wątpliwości, że tej okazji nie przepuszczą, ale pewnie mowa tu o przyszłym roku.

Wielu wątpiło, czy Monster Hunter Wilds zostanie dźwignięty przez drugiego Switcha, ale krążyły od jakiegoś czasu plotki, że jest tworzony. Jak będzie wyglądał? Trudno określić. Filmik był raczej bezpieczny i nie zatrzymał się na dłużej na gameplayu. Może to i lepiej, bo taki Kingdom Come Deliverance 2 pokazał gameplay i nawet moja gruba skóra na stan techniczny switchowych portów tego widoku nie wytrzymała. Tu potrzeba jeszcze sporo pracy!

Niestety sporo czasu zabrały gry, o których już wiedzieliśmy. Final Fantasy, Wiedźmin, Nintendo Sports - pojawić się musiały, ale to dla wielu tylko utrwalenie daty premiery, a nie coś, czego od takich pokazów oczekujemy. Podobnie wygląda sytuacja z udoskonaleniami na Switch 2. O Pikminie 4 słyszałem, Hyrule Warriors wypadało dać jakąś przyzwoitą wersję, ale to też jest coś, co osobiście bym zepchnął do tego rapid fire - krótkich wstawek informacyjnych.

Fajną ciekawostką okazała się nowa gra Bloober Team, która będzie mogła być ogrywana wyłącznie w handheldzie i będzie celebrować wszelkie tam dostepne możliwości. Wygląda ok, a brzmi wybitnie - klimat taką ścieżką może stworzyć niepowtarzalny. Vibe Silent Hilla wyczuwalny i nie wiem, czy to nie był przypadkiem mój ulubiony zwiastun. Przyniósł zaskoczenie, jak i gatunek, w którym się dobrze odnajduje/lubię.

Nie mogę tego samego powiedzieć o Personie 6, o której dowiedzieliśmy się... że będzie, bo podczepiła się tylko pod remake Persony 4. Obie gry przytłaczają mnie potrzebnym na ukończenie czasem i swoją wewnętrzną paplaniną. System walki tak, design to mistrzostwo świata, ale cała reszta niekoniecznie - #TeamShinMegamiTensei.

A wam, co wpadło w oko? Były przecież gry pokroju Romancing SaGa 3, czy hitu ze Steam Meccha Chameleon, które zaraz wypada kupić ;)

HRxSqTXXIAEvx16

------------------

Newsy nie rozpieściły przez te kilka dni, bo i każdy dochowywał swoich tajemnic na Direct. Kilka plotek wykorzystałem do swojego Bingo, ale większość znacie z poprzednich paczek informacji.

SEGA zapowiedziała dwie kolekcje gier z Soniciem. Klasyczna ma zawierać Sonic Origins, Sonic Mania oraz Sonic Superstars, a Modern Collection uwzględni Sonic Frontiers, Sonic Colors Ultimate oraz Sonic Forces. To wszystko jest częścią celebracji 35-lecia marki i ma trafić do sklepów w październiku.
Zrzut ekranu 2026-09-09 140509
Onimusha: Way of the Sword zanotowała kapitalny pierwszy dzień, który przyniósł jej 1 milion sprzedanych egzemplarzy. CAPCOM dowozi świetne tytuły, co przekłada się na ilość nabywców - jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie!

Kolejna seria gier od Telltale trafi na Nintendo Switch. Tym razem mowa o The Expanse: A Telltale Series, czyli 5 epizodach opartych na popularnym serialu sci-fi. Wszystko powstało we współpracy z Deck Nine (twórcy Life is Strange), a dla kolekcjonerów najważniejsze jest to, że Limited Run Games zadba o wydanie pudełkowe.

 
Tradycyjnie odsyłam do działu recenzji. Następne w kolejce: The Royal Writ, Fountains, My Hero Academia: All's Justice, Mewgenics, The Walking Dead: Streets of Survival, Qliphah in Providence's Shadow oraz Order of the Sinking Star. Do wsparcia strony zachęcam też, bo... wstaw dowolny powód

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz