Spokojny tydzień za nami. Kurz po Gamescom sobie opadał, więc nie było przestrzeni na kolejne fajerwerki. Raczej żyjemy plotkami, że kolejny Direct od Nintendo dostaniemy już we wrześniu (a dla nich to dość typowy miesiąc na pokaz), a Sony ma uderzyć w giganta z Kyoto swoim handheldem (a raczej PS6 ma takie coś oferować). Ciekawe rzeczy, ale na ten moment bez pokrycia, więc nie otwieramy szampanów. Z tych oficjalnych informacji wynika, że sprzedaż Switcha 2 w Stanach znacznie przewyższa tempo, w jakim sprzedawał się poprzednik, a CD Projekt RED pokazał kolejny ważny argument w sprawie NIE chcemy Game Key Cardów. Jeśli była możliwość, to ludzie ściągali z półek pudełko Cyberpunka, a nie szli po wygodniejszą cyfrę. Pięknie! Poza tym, to dobra gra, więc wypada nadrobić, jak ktoś nie ma.Samo Nintendo też jest dość ciche ostatnimi czasy. Światu ukazał się odświeżony na potrzeby Switcha 2 Kirby and the Forgotten Land, a ja napiszę o tym DLC więcej w przyszłym tygodniu. Pierwsze opinie są znacznie bardziej pozytywne, niżeli to było w przypadku Jamboree, ale warto mieć na uwadze, że poprawia ono w dużej mierze funkcjonalność, a nie dodaje tonę nowego contentu. Nowe plansze to reskin poprzednich, więc nie nastawiajcie się na cuda. Doczekaliśmy się też uzbrojenia gier z abonamentu Online o funkcje z NSW2. Myszka w niektórych grach wręcz wskazana.
Square Enix potwierdza, że zmierzające na Switcha 2 Final Fantasy VII Remake Intergrade ma mieć stabilne 30 klatek na sekundę. Wtóruje im Digital Foundry (specjaliści w tematach technologicznych) mówiąc, że to najlepiej wyglądająca gra na tej konsoli. Mocne słowa, które tylko potęgują entuzjazm przed powrotem do klasyka już tej zimy. A jak już o tym mowa, to kontynuujmy zeszłotygodniowy wątek Elden Ringa, który podobno cierpi w trybie handheld. Pojawił się kolejny materiał, z którego nic nie wywnioskujecie! po którym można mieć nieco cieplejsze zdanie. Nie jest to najczytelniejsze wideo z możliwych, ale wszelkie głosy z Gamescom mówiły, że jest fatalnie i niegrywalnie. Tu jest tzw. ujdzie, ale to wszystko kwestia otoczenia i otwartego świata, z którym Switch 2 ma sobie nie radzić najlepiej.
Darmowy update dostało świetne High on Life. Gra, która nie miała prawa ruszyć na NSW1, trafiła tam na sam koniec żywota konsoli i nie miała czasu należycie wybrzmieć - będąc przyćmioną premierą Switcha 2. Dziś pobawicie się nią z lepszymi teksturami, fpsami, rozdzielczością, a i wsparcie dla myszki się znajdzie. Idealnie w oczekiwaniu na zapowiedziany sequel. W temacie niezapowiedzianych, ale koniecznych i wskazanych - Suda51 powiedział, że są w trakcie testów ich najnowszej gry Romeo is Dead na konsoli Nintendo Switch 2. Japoński twórca bardzo by chciał, żeby znalazła się ona na tym sprzęcie, ale wszystko zależy od jej funkcjonalności. W drugim narożniku stoi ultra brutalna gra akcji z widokiem z trzeciej osoby, która stworzona została na Unreal Engine. Oby!
Jak czekałeś na Demonschool, które inspirowane jest serią Persona i Shin Megami Tensei, to... poczekasz jeszcze dłużej. Gra zaliczyła kolejną obsuwę, a nową datę premiery wyznaczono na 19 listopada. Powody podobnież sięgają głębiej niż premiera Hollow Knight Silksong w tym samym czasie, ale my wiemy, że to na pewno o to chodzi. Zabawne, że ta metroidvania stworzona przez kilka osób jest po latach uznawana za terminatora i okrzyknięta GTA świata indie. Nikt nie chce z nią stawać w szranki. A skoro nie chcieli się bić z Hollow Knightem, to będą walczyć z Goku. Bandai Namco pochwaliło się nowym zwiastunem nadchodzącego Dragon Ball Sparking Zero! Konsole Nintendo mają dostać sterowanie ruchowe, więc wszelkie kame-hame-ha będą teraz możliwe w domowym zaciszu.
Padło wcześniej o większej wartości wydań fizycznych nad cyfrą, to zakończmy tym miłym akcentem. Kanadyjska strona VGP (Video Games Plus) potwierdziła, że Yooka-Re-Playlee, czyli odświeżona platformówka 3D, dostanie pełnoprawne wydanie na cartridge'u. Jest światełko w tunelu, a mniejsze gry mogą wręcz tym kusić. Wiadomo, że rosną koszta, ale to ryzyko, które może być coraz częściej podejmowane. Zakładam, że niewielu myślało o tej premierze, a jak ma być w pudełku, jako jedna z nielicznych ( :( ), to jej notowania rosną.
W dziale recenzji tradycyjnie czeka was sporo tekstów, a lista nadchodzących jest jeszcze większa - i to nie tylko dlatego, że ich długie tytuły mają jeszcze podtytuły: Teenage Mutant Ninja Turtles: Tactical Takedown, Story of Seasons: Grand Bazaar, The Nameless: Slay Dragon, Goosebumps: Terror in Little Creek, Daemon X Machina: Titanic Scion, czy niszowy horror Gloomy Eyes.