1323423

Właściciel zdjęcia: Nintendo News PL

Rubato / Damon and Baby / Etrange Overlord - o trzech mniejszych

O trzech mniejszych słów kilka to skierowanie waszych radarów na kilka gier lżejszej kategorii wagowej. Lżejszej nie oznacza oczywiście bezwartościowej, więc jest szansa, że ktoś się nimi zainteresuje. A przynajmniej ja wam nakreślę, czy jest w ogóle czym się interesować! Czy to recenzje? Niekoniecznie. Gier nie skończyłem, jest szansa, że w ogóle ich nie skończę, ale nie zawsze będzie to podyktowane brakiem czasu. Dla tych bardziej leniwych postaram się nawet przydzielić każdemu z zainteresowanych jakąś ocenę pasującą do mojego systemu. 


Rubato


Na pierwszy ogień idzie żaba. Rubato to collectathon, którego esencją jest odnajdowanie znajdźki kluczowej do otwarcia kolejnego przejścia. To eksploracja połączona z wyzwaniami zręcznościowymi będzie stała na drodze naszej progresji. Wszystko skąpane jest w bardzo humorystycznym, wręcz agresywnie przejaskrawionym i absurdalnym stylu. Wciskają Ci tę komedię na każdym kroku, co szybko zaczyna nieść odwrotny skutek. Czułem, jakby żart opowiadany był 10 raz i oczekiwał ode mnie tej samej reakcji. Z początku urok, z czasem zwykła męczarnia.
20260315-01KKRWB5NC01BV5MSM6P8ZHFKN-C9527956-5DDA-4CDA-9279-1A5726C36922
Gra opiera się w głównej mierze na swojej fizyce. Głównym narzędziem naszej żaby jest, tu bez zaskoczeń, długi język, który chwyta się wszystkiego i stanowi kluczową mechanikę platformingu. Kręcimy się na poręczach, przeciągamy pomocne skrzynie, niszczymy konstrukcje. Funkcjonuje to w sposób ciekawy i satysfakcjonujący. Wiele jest tu elementów czekających na rozwiązanie, jak i wyzwań nastawionych na szybkość. Tak odblokowujemy kolejne planety, potem kolejne przestrzenie, bossa i następny etap. Całość ma naleciałości metroidvaniowe. Nasza żaba pozyskuje nowe moce, które po powrocie do danego poziomu odblokowują wcześniej niedostępne zakamarki, co też mocno poszerza nam całą grę i wydłuża doświadczenie.
20260315-01KKRWAYE69HP17ZTKTA4JE021-424BC15B-E724-40A0-B150-96CC0AAEF338
Poruszanie postaci jest responsywne, całkiem uzależniające, ale już levele sprawiają wrażenie przeciągniętych. Składają się z mnóstwa pokojów, choć de facto jest ich tylko 5. Zaczynają męczyć i na pierwszym kontakcie korzystają z podobnych patentów. Zresztą to poszerzanie ilości mechanik też nie służy całości, bo gwarantują one swoją porcję frustracji. Gdy oczekiwania wzrosną, to będziecie skazani na błędy i to nie zawsze ewidentnie po waszej stronie. Takie tytuły oparte na fizyce miewają ten miecz obosieczny związany z nieprzewidywalnością całego doświadczenia, który i tu potrafi zmęczyć.

Ocena: 6,5/10 - Żaba jest urocza, skacze się fajnie, ale nie widzę w tym żadnego cichego hitu, w który koniecznie należy zagrać.
20260315-01KKRWAT4WPY27MFYKW0J18RSZ-9338075C-F123-47D6-8BC0-ECEE8D659D25

Damon and Baby


Demon próbujący awansować w swojej piekielnej hierarchii, dostaje do opieki małe dziecko. Ludzkie, powierzone mu przez umierającego ojca. Z nim na grzbiecie będzie przemierzał równie nietypowy świat, gdzie podejście do jego gatunku jest negatywne, ale niezbędne, by odpędzić inne grasujące potwory. Takie rzeczy tylko w Japonii!
20260312-01KKFAT805Z3PSWKWQ9DQ4SVAK-841FC488-6A62-4602-A920-EE9FC7C49324
Za tego twin-stick shootera z naciskiem na eksplorację odpowiadają ludzie, którzy do tej pory zajmowali się bijatykami Guilty Gear. Zmiana gatunku odważna, ale nie we wszystkich elementach obroniona. Damon and Baby będzie satysfakcjonujący dla tych, którzy lubią takie podróże w nieznane. Sam Damon doprawi wszystko swoim humorzastym charakterem, świat będzie krzyżował anioły z demonami, a dialogów i ekspozycji też będzie tu sporo. Jeśli ktoś lubuje się w zaglądaniu w każdy zakamarek, to czasami zaskoczy się, jak te pozornie proste plansze potrafią się rozwinąć.

Problem w tym, że będziesz tu też walczyć, a to już działa w kratkę. Damon posiada zarówno ataki krótkodystansowe, jak i długodystansowe. Mają one jednak wspólny mianownik - nie dawanie satysfakcji odbiorcy. Gen takich gier, gdzie często pomijany jest impact hit, a na całej mapie są gąbki na pociski, przy których zwracamy uwagę wyłącznie na pasek zdrowia. Wszystko jest zrobione poprawnie do bólu, choć kilka defektów sterowania potrafi skutecznie zrazić. Jeśli myślisz, że zachowana zostanie tu dynamika, że przymierzysz, zaraz wyskoczysz, zrobisz jakiegoś dasha i inne cuda, to nie, tu będzie to zdecydowanie bardziej ociężale. Raz odpalone mierzenie nie wyłącza się samo, tylko pozostawia naszego Damona w trybie wyciągniętych broni, które skraca dystans skoków i mobilność postaci. Za odłożenie jest odpowiedzialny przycisk, o istnieniu którego gra oczywiście nigdy nie informuje. Mało intuicyjne to wszystko, a i kamera potrafi zwariować przy wertykalnych przestrzeniach.
20260312-01KKFAT0YCFXRPADQQE7CKTMYP-C8689A8F-68B5-40D5-9C4B-E5EC89C8B4A0
Choć jest to potencjalnie najlepsza gra z tej trójki - widać po jej zawartości, choćby prostej możliwości rozwoju postaci, fabule - to odbiłem się od niej najmocniej. To w zasadzie powód, dla którego mam w rękawie te krótsze formy stanowiące pierwsze wrażenia. Zmęczyła mnie tutejsza pokraczności sterowania, a i nie zauroczył mnie świat. Ginąc wyrzuca Cię do menu, więc róbcie save'y często, bo okaże się, że taki detal i konieczność powtórki też skusi do porzucenia szybciej. Poza tym, co zresztą wywnioskujecie po screenach, wygląda to słabo, a cel-shadingowe próby objawiły jeszcze większą kanciastość.

Ocena: 6/10 - Widać potencjał, ale jest to zbyt ociężały produkt, żebym się przy nim dobrze bawił. Gdyby ilość pracy nad opowieścią został przekierowany w gameplay, to może byśmy się polubili bardziej.
20260312-01KKFASJ8GRXWBT95C250VYHVX-CA5B032A-D32E-400F-8237-78E6E83F0D80

Etrange Overlord


Zostańmy po stronie Japońskiej, ale podkręćmy kurek z tamtą specyfiką. W Kraju Kwitnącej Wiśni lubują się w grach mobilnych. Konstrukcjach prostych, ale uzależniających i nastawionych na grind. Powtarzających pewne czynności do znudzenia i nawet nie silących się na niesienie jakiegoś urozmaicenia. Witamy w Etrange Overlord!
20260315-01KKSAKTBJAWCWQWNDZJAZ67PV-6B4633AD-9721-4512-8A40-291BA4428B7F
Nazwałbym tę grę arena fighterem, gdzie głównym zadaniem najczęściej jest pokonanie X fal przeciwników, a okazjonalnie zmienia się to w... pokonanie ich w celu zajęcia jakiegoś punktu i innych wariacjach. To klikadło najczystszej próby. Z poziomu mapy dobierasz misje główne i poboczne, które są łudząco do siebie podobne, ale mają różne wyzwania do osiągnięcia. W ten sposób levelujemy postacie, których jest tu ogrom i cały czas dołączają nowe. Tak dochodzimy do kolejnych misji, biomów i na dobrą sprawę nie zmienia się nic. Nie jesteś dostatecznie wylevelowany? Wróć do poprzednich zadań, grinduj i spróbuj ponownie.
20260315-01KKSAKY4QZV78K3B4CWK4K09E-0347442F-6FF4-4C23-B900-DF8ACBFC6934
Jedyną zmienną w naszych podbojach jest możliwość zmiany postaci. Do misji przystępuje ich zazwyczaj czwórka, a my swodobnie się możemy przełączać między nimi. Czy to coś zmienia? Niekoniecznie. Jasne, jedna atakuje z bliska, druga strzela, ale efekt tak samo nijaki. Jest tu ten gen japoński, który uzależnia i za sprawą krótkich poziomów, namawia do rozegrania kolejnego, ale to też trzeba mieć go w sobie. Dla mnie na dłuższą metę działa do odpychająco. W zasadzie jedynym ratunkiem jest odszukanie innych zdesperowanych, którzy będą gotowi KLIKAĆ bawić się razem z nami - możliwość rozgrywki wieloosobowej niestety nie była mi dana, więc może stąd poczucie aż takiego zmęczenia materiału.

Na domiar złego wszystko jest też podkręcone pod kątem estetyki. Cała plansza jest nie tylko zasypana wrogami, ale i tańczącymi tortami oraz innymi pysznościami, które boostują naszą postać. Wygląda to źle. Może na innych sprzętach czytelniej, ale na Switchu jak efekt zwrotny zjedzenia zbyt dużej ilości słodyczy. Ekspozycji jest tu mnóstwo, dialogi czasami ciągną się w nieskończoność, a główną cechą naszej bohaterki jest to, że śpiewa. Etrange Overlord, poza byciem klikadłem, jest musicalem! Co kilka kroków dostaniemy występy muzyczne, które od samego początku twórcy pozwalają skipować - jakby samemu nie wierząc w powodzenie takiego pomysłu.

Ocena: 5/10 - Niekoniecznie niegrywalny paździerz, ale gra ze specyfiką tak odległą od naszej, że mało kto ją polubi
20260315-01KKSAM6V8PYDQAZXXYJKS5N9Z-3158F9BA-C9F5-4FAF-A9EF-DC2AD613C537


Plusy:

Thumb Up

-


Minusy:

Thumb Down

-

/ 10

Nasza ocena

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz