puffies. jest grą o przyklejaniu naklejek. Jeśli już na tym etapie wiesz, że to nie dla Ciebie, to można się rozejść. To twór studia Lykke, które już kiedyś gościło na mojej konsoli przy okazji gry Stitch. Tam przyszło nam haftować różne wzory, co okazało się całkiem kojącym doświadczeniem. Czy puffies jest równie miłą odskocznią? Nie, ale też nie negowałbym istnienia takiej bardzo luźnej wariacji nt. gier rzucających wyzwanie naszej spostrzegawczości.Gra przywędrowała do nas (podobnie jak poprzednik) z telefonów komórkowych i jest zwyczajną serią wyzwań, które zaczynają tworzyć nasz zbiór paczek z naklejkami. Te, zamiast odrywać je z głównego arkuszu i przyklejać w dowolne miejsce, przywracamy do wspomnianej kartki papieru. Musimy to jednak zrobić według określonego wzoru, który jest nam nieznany.
Zależnie od poziomu trudności dostajemy zestaw kilku naklejek, których odpowiednie miejsce musimy wypatrzeć po konturach już przyklejonych. To wypatrzenie odpowiedniej kolejności przyklejania. W tym tkwi cały sekret gry. Nie powiem, żeby nie niosła ona pewnej formy relaksu, a wszystkie paczki naklejek są kolorowe, pocieszne i o różnych tematykach, ale trzeba jednak mieć jakieś standardy oceniania. A trudno jest realnie ocenić taki tytuł. W teorii dowozi wszystko, co miał dowieźć. Spokój, relaks, kolory i bardzo podstawowe wyzwanie - choć każda paczka ma swój poziom, gdzie przy większej ilości naklejek rzuconych do naszej puli można się na chwilę zatrzymać i poszukać. Czy to z automatu czyni ją grą dobrą? Też nie. Przyklejanie naklejek też ma swoje granice, a tutaj cała “kampania” trwa o kilka godzin za długo. Jasne, krótsze sesje są wręcz wskazane, ale próżno tu kiedykolwiek o jakieś zaskoczenia. Pozostaje się cieszyć, że działa tu sterowanie dotykowe przy graniu w handheldzie, bo i jego często w tych ewidentnych produkcjach brakuje.puffies nie zrobiło takiego wrażenia jak Stitch. Tamtejsza forma rozrywki angażowała odrobinę bardziej, co z automatu czyniło ją doświadczeniem ciekawszym - o ile w ogóle można o tym mówić w takich grach. Tu zmęczenie przyszło stanowczo za szybko.
Dziękujemy za klucz do recenzji firmie Lykke Studios
Plusy:
Okazjonalne wyzwanie dla spostrzegawczości
Kolorowa i z kojącą atmosferą
Sterowanie dotykowe
Minusy:
To gra o przyklejaniu naklejek w odpowiednie miejsca i nigdy nie zamierza czymkolwiek zaskoczyć - skazana na krótsze sesje, ale i w takiej formie szybko się zużyje