Recenzja Observer System Redux na Nintendo Switch 2
Miniony Direct to nie tylko zapowiedzi kolejnych miesięcy, ale też shadowdropy i premiery czekające na graczy za przysłowiowym rogiem. Do tej drugiej kategorii trafił rodzimy Observer od Bloober Team, który pomimo funkcjonowania w ekosystemie pierwszego Nintendo Switch od 2019 roku, pozwolił sobie na upgrade wraz z edycją System Redux. Za tym dopiskiem kryje się lepsza grafika, bardziej przejrzysty interfejs, poszerzona ilość opcji dostosowujących zabawę, usprawnione sekcje skradania, jak i kilka misji pobocznych - w dużym skrócie Quality of Life. Samo System Redux pojawiło się na PC w 2020 roku (oryginalny Observer to rok 2017) i cieszy się bardzo pozytywnym odbiorem graczy. Z jednej strony rozumiem tych, którzy negują potrzebę wydania poprawionej wersji tak szybko, ale Observer to tytuł, który mocno na tym zyskuje. To gra narracyjna, którą potocznie nazywamy symulatorem chodzenia. Nie ma złożonych systemów mechanicznych, a jej głównym założeniem jest zarazić klimatem.
Za atmosferę odpowiada tu kilka czynników. Tym wiodącym będzie dla wielu Kraków oglądany przez okulary cyberpunkowej przyszłości, która zmaga się ze skutkami zarazy kosztującej życie tysięcy ludzi. Miejscem akcji będzie niewielki wycinek miasta, ale bogaty w smaczki i ciekawostki, które krzyżują się z wszechobecną nędzą i patologią. Ty nazywasz się Daniel Lazarski (Rutger Hauer) i jesteś tytułowym Obserwatorem. Detektywistycznym korposzczurem, który za sprawą nowoczesnej technologii potrafi włamać się do najciemniejszych zakamarków umysłu swoich podejrzanych. Tam zobaczysz ich sny, przeżyjesz ich ostatnie chwile, a wszystko z odciskującym się piętnem na Twoim zdrowiu.
Samego Daniela poznajemy w pozornie zwyczajnym momencie życia, który szybko zamienia się w śledztwo dotyczące jego syna, Adama. Telefon od niego budzi niepokój i choć nie mieliście ze sobą zbyt dobrego kontaktu, to ojcowska miłość nakazuje ruszyć z pomocą. Trafiasz do budynku zarządzanego przez mocno zmodyfikowaną jednostkę, Janusza (Arkadiusz Jakubik), który kieruje Cię do pierwszego z pomieszczeń…
Tam poznasz pierwsze fabularne tropy, które przeprowadzą Cię po nitce do rozwiązania tajemnicy. Zorientujesz się również, że będzie to cyberpunk z horrorowym zacięciem. Gra nie stroni od brutalnych obrazków, co akurat wychodzi jej na dobre. Sam gameplay to praktycznie seria kolejnych umysłów ludzi, którzy byli zamieszani w sprawę rządzącej tym światem korporacji. Warto jednak pochwalić Bloober, jak dużo potrafili opowiedzieć w dość małej produkcji. Starcza ona na kilka godzin (~3-5h), a Observer i takzawiera całkiem zasadne lore. Informacje może czasami przekazywane są w sposób mało klarowny, tajemniczy, ale to też wpisuje się w założenia produkcji. Fabuła trzyma w napięciu, choć pewnie jej finał nie będzie znacząco odbiegał od utartych schematów sci-fi w oczach wielu.
Samo funkcjonowanie w obrębie gatunku “walking simów” nadaje wszystkiemu specyficznego charakteru, który nie wszystkim podpasuje. Na obronę Observera mam jednak to, że pomimo mojego bycia daleko od targetowanego odbiorcy, to trudno było mi przejść obojętnie obok wykreowanego tu świata. To jak grają tu modyfikacją/rozstrojeniem obrazu, światłem, jak i fabularnym odosobnieniem i zaszczuciem - zasługuje na uznanie. To tak naprawdę opowieść, którą buduje się bez nadmiaru dialogów i postaci pobocznych. Dość powiedzieć, że dozorca Janusz, to jeden z niewielu rozmownych bohaterów widowiska. Z kilkoma innymi pogadasz przez zamknięte drzwi - swoją drogę to też buduje to klimat. Pomimo że nie lubię walking simów, a i do sci-fi nie jestem pierwszy, to Observer jest grą bardzo dobrą. W moim odczuciu lepszą niż Layers of Fear, które również skorzystało niedawno na mocniejszym sprzęcie Nintendo. Może nie będzie tak "straszna", bo tu ten klimat działa w innej tonacji, ale wydaje się doświadczeniem pełniejszym i, co najważniejsze, ciekawszym. Nie oczekujcie jednak od niej faktycznego detektywistycznego doświadczenia. Masz tu dwie opcje skanowania otoczenia, ale zagadkami tu nikt nie planuje Cię zatrzymywać na zbyt długo.
Dziękujemy za klucz do recenzji firmie Bloober Team
Plusy:
Aspekt wizualny - System Redux uatrakcyjnia całość, a sam Observer mocno bazuje na zabawie obrazem
Cyberpunkowy Kraków - bo wizje na to wszystko też wypada docenić
Rutger Hauer i Arkadiusz Jakubik - obsada gwiazdorska, która w duecie dźwiga całość
Ciekawa fabuła - trzyma w napięciu, intryguje, a ewentualne utarte szlaki nie rzutują na odbiorze całości…
Minusy:
…choć sposób jej prowadzenia może być dla niektórych zbyt łopatologiczny - wchodzenie do kolejnych umysłów to mimo wszystko pewna forma kreatywnej wygody, która pozwala na wiele
Nie będzie to gra detektywistyczna, a na pierwszych metrach może sprawiać takie wrażenie