W 2022 roku, z pomocą gogli VR, można było spróbować swoich sił w roli dyrygenta orkiestry. Tego, który wchodzi na miejsce zwolnionego poprzednika i musi idealnie zarządzać grupą podczas najpopularniejszych symfonii na świecie. Od 17 września ta przyjemność dostępna jest za pośrednictwem joy-conów i po wielu koncertach mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić - czemu na to nikt wcześniej nie wpadł?Joy-con jako batuta, to idealnie rozwiązanie, które przy mechanikach tej gry dba o przekazanie muzykom tempa i dynamiki utworu. Po wybraniu swojej dominującej ręki zapoznamy się z podstawami gry w lekko humorystycznym tutorialu. Tam dowiemy się, za co odpowiedzialne będą poszczególne ręce. Podstawowa, która będzie wskazywać w odpowiednim tempie kierunki (klasyka gier rytmicznych) oraz druga, odpowiadająca za regulację intensywności i inicjowanie kolejnych dźwięków. Innymi słowy - będziesz machał joy-conami jak de#@* przed telewizorem, ale będziesz się przy tym świetnie bawił - też jak de#@*?
Ta wspomniana humorystyczna wstawka “fabularna”, w której zajawiony operą kolega zapozna Cię ze wszystkimi tajnikami, to jedyny przejaw czegoś, co nazwalibyśmy kampanią. Maestro to po prostu lista utworów do zagrania. Każdy Twój wykon zostanie wyceniony od jednej do pięciu gwiazdek, o ile nie wylecisz ze sceny wcześniej za niezliczone mijanie się z nutami. Dla lubiących doskonalić siebie - wszystkie wyniki trafią do sieci i są zestawiane z innymi graczami.Za pozytywny odbiór tej gry odpowiadać w dużej mierze będzie rozpoznawalność utworów, a tam jest nad wyraz dobrze. Twórcy bazowo oddali w ręce graczy 15 melodii, ale Switch 2 został uzbrojony w większość DLC, co sprowadza nas do 37, wraz z bonusowo dodaną nutą z popularnego anime Attack on Titan - pozostałe będą do kupna w formie DLC. Na liście znajdziecie Beethovena, Wagnera, Czajkowskiego czy Dvoraka. Nie zabraknie też innych popkulturowych akcentów, jak motyw główny z Gry o Tron, Most Khazad-dum z Władcy Pierścieni, czy Whiplash, ale to Ty jesteś JK Simmonsem, który rzuci delikwenta joy-conem w głowę, jeśli nie będzie grał w Twoje tempo.
W trakcie rozgrywki odczuwalne są VRowe naleciałości, a nam przyjdzie oglądać tylko swoje dłonie i niezbyt szczegółowe twarze muzyków przed nami. Na odblokowanie czekają nowe tła sceny, stroje, batuty, czy rękawice, ale granie wszystkiego na 5-gwiazdek (choćby na przystępnym poziomie Normal) wystarczy, aby szybko zapełnić te kosmetyczne braki.Z VRem wiążę się jednak jeden poważny defekt, którym jest kamera. Nie wiem, czy tam reagowała na naszą głowę/wzrok, ale tu momentami przeskakuje na kolejne strony zdecydowanie za wolno. Dochodzi tu do sytuacji, że swoją linię z nutami zobaczymy praktycznie w tym samym momencie, gdy będziemy musieli coś zagrać. Zero czasu na przygotowanie. To spore niedopatrzenie do natychmiastowej poprawy, bo takie aspekty niezwiązane z naszym występem będą irytować.
Mógłbym się jeszcze czepić tego, że joy-cony bywają nieprecyzyjne. Na pewno nie jest to gitara z Guitar Hero, gdzie trudno było zgonić na nią swoje braki skilla. Tu o coś takiego łatwo, a i przysiągłbym, że kilkakrotnie gra odnotowałem spadki fps - zamiast płynnego ruchu ręki ekranowej z moją, ona miała wyraźnego laga. To, podobnie jak powyższy problem, było związane z konkretnymi utworami. Nie jest to rzecz stała, ale czy to jakakolwiek wymówka? To rodzi murowaną frustrację, a przecież mówimy o grzej, która bazowa potrafi być dość wyrozumiała, jeśli chodzi o idealne tempo - czasami pobłażliwie patrzy na nasze machanie.Tak jak doceniam pomysł i mocarną (!) ścieżkę dźwiękową, to nie da się ukryć, że gra ma swoje braki i kilka niedociągnięć na Switch 2. Nie są to rzeczy, które przekreślą całkowicie ten tytuł, a jestem przekonany, że wielbiciele gier ruchowych będą się tu bardzo dobrze bawić, ale im dłużej na tej scenie stałem, im więcej utworów odblokowałem (większość jest ukryta na start), tym więcej problemów wychodziło na jaw. Oklaski więc kieruje umiarkowane.
Dziękujemy za klucz do recenzji wydawcy
Plusy:
Kapitalny pomysł na wykorzystanie joy-conów - wiem, że swoje początki miał na VR, ale przeniesienie wydaje się naturalne
Przystępna na normalnym poziomie trudności, wyganiająca ze sceny na ekspercie
Mocarna ścieżka dźwiękowa - czyli największy możliwy plus dla gry muzycznej
Minusy:
Kamera była problematyczna - przesuwa się za wolno przy niektórych utworach i utrudnia zabawę
Zauważyłem parę spadków klatek (też kwestia konkretnych utworów), co mocno burzyło precyzję