Ruchy naszych podopiecznych są bardzo ograniczone. Nie mówimy tu o combosach i trudnych do wykonania specjalach, a odpowiednim timingu i kontroli przestrzeni. Powolne bestie kopią, wykorzystują swoje naturalne zdolności (jak ogon Godzilli), ale i rzucają niczym w wrestlingu. Chyba nie ma efektowniejszych technik niż taki rzut zakończony uderzeniem, a wszystko jest na wyciągnięcie ręki dla absolutnie każdego grającego. Niezależnie od stopnia zaawansowania. To jest tak uproszczone i wygładzone, że tylko dopisuje kolejne punkty na tabeli niepodważalnego uroku.
Właściciel zdjęcia: Atari
Recenzja Godzilla: Destroy All Monsters Melee Remastered na Nintendo Switch 2
Ruchy naszych podopiecznych są bardzo ograniczone. Nie mówimy tu o combosach i trudnych do wykonania specjalach, a odpowiednim timingu i kontroli przestrzeni. Powolne bestie kopią, wykorzystują swoje naturalne zdolności (jak ogon Godzilli), ale i rzucają niczym w wrestlingu. Chyba nie ma efektowniejszych technik niż taki rzut zakończony uderzeniem, a wszystko jest na wyciągnięcie ręki dla absolutnie każdego grającego. Niezależnie od stopnia zaawansowania. To jest tak uproszczone i wygładzone, że tylko dopisuje kolejne punkty na tabeli niepodważalnego uroku.
Plusy:
Pewnie jedna z lepszych gier wykorzystujących licencję Godzilli - nie wiem, ile to świadczy o innych, ale ta ma rzucające sobą gigantyczne kaiju, które mogą ciskać w siebie budynkami (!)
Tona uroku - nawet z tego, że bywa na swój sposób pokraczna
Dodanie online’owego multiplayera to zbawienie dla żywotności tej gry
Bardzo przystępna - niezależnie od poziomu zaawansowania grających…
Minusy:
…co z czasem objawi jej mechaniczne ograniczenia - to raczej ciekawostka na kilka wieczorów niżeli wielka bijatyka
12 postaci to dość skromny roster
Solo zainteresowania nie utrzyma. Długowieczność jest bardzo mocno oparta na aktywności online, z którą na Switch bywa w kratkę
6.5 / 10
Nasza ocena
