Powodem, dla którego można się zdecydować na ten pakiet Retro Roundup i Toy Story 3, jest bohater tej części tekstu. W zasadzie mam wrażenie, że to on jest głównym wyznacznikiem ceny, a opisywany wcześniej zbiór klasyków to taki bonus dla nikogo. O ile tamte gry były w najlepszym wypadku przeciętne (...w większości nie), a z wiekiem i to wyparowało, tak w przypadku Toy Story 3 mówimy o dobrej adaptacji z dużego ekranu. Gra nie stara się iść dokładnie tym samym tropem, co film. To raczej skrót najważniejszych wydarzeń, który rozwidla się na różnorodny gameplay. Od skakania, przez strzelanie, aż po unikalne zdolności trzech bohaterów: Chudego, Buzza i Jessie. Jeden będzie się huśtał, drugi jest silny, a trzecia ma świetny balans. To przełączanie się między nimi daje dzieciakom świetne pole do analizy dalszych kroków - takie mini zagadki.
Całość jest zaprezentowana w filmowym stylu, który mocno korzysta na nowej szacie graficznej. Tegoroczne Complete Edition to właśnie uwspółcześniona grafika, ulepszona wydajność i wszystkie dodatki, jakie gra oferowała w różnych swych wersjach. Kampania może nie jest najdłuższym doświadczeniem w historii, ale ma partnera, który świetnie te niedoskonałości nadrobi. Toy Box Mode, to mała piaskownica w zabawkowym Dzikim Zachodzie. Rzecz pełna zadań wykonywanych na potrzeby mieszkańców i odblokowywania nowych elementów. Już w 2010 roku broniła ten tytuł przed złośliwym okiem recenzentów i dziś dalej może stanowić przyjemny dodatek dla młodszych. Nie będę cudował, że te zadania to jakieś przesadnie skomplikowane rzeczy, ale czuję, że dzieciaki chętnie będą doglądać swój kawałek pola. Uśmiech gwarantowany, a wszystko dubbingowane w języku polskim.
I tu zatrzymajmy się na moment, bo dźwięk należy szybko załatać. Różnica w głośności między cutscenkami a samą rozgrywką jest znacząca. Raz cicho, później głośno. Zdecydowanie przesterowane to wszystko i ktoś musi dopieścić te suwaki. Nie chcę pisać, że to jakaś wybitna platformówka, która wygra starcie z Marianami tego świata, ale patrząc na poprzednią zbieraninę, jak i wiele gier na licencji z tamtych lat, to mówimy tu o naprawdę przyzwoitej grze, która po odświeżeniu wciąż stanowi dobrą pozycję dla fanów Toy Story. Taki promyk nadziei, że coś tam w gamingu im wyszło.
Dziękujemy za klucz do recenzji wydawcy
Plusy:
Zróżnicowana, filmowa rozgrywka - trzy postacie z unikalnymi zdolnościami, ale i ciekawe podejście do prezentacji fabuły
Toy Box Mode - piaskownica z zadaniami, która znacznie wydłuża żywotność produkcji
Usprawniona grafika dowiozła i przypomina to tytuł wydany współcześnie
Pełny polski dubbing
Minusy:
Problemy z balansem głośności między przerywnikami filmowymi a rozgrywką