Imagine-Earth-key-art

Właściciel zdjęcia: Serious Bros

Recenzja Imagine Earth na Nintendo Switch

Kto jeszcze pamięta SimCity 2000? Zarządzaliśmy wtedy naszym ziemskim miastem. Budowaliśmy domy, tereny przemysłowe i handlowe. Dbaliśmy o dostawy energii czy wody. 

Te czasy jednak się skończyły! Ludzie zniszczyli ziemię i musieli uciekać w kosmos. Nasz rola jednak pozostaje bez zmian, ponieważ tym razem, zostajemy zarządcą kosmicznej kolonii, pracując dla międzyplanetarnej korporacji. Zadania mamy podobne. Musimy rozbudować nasze miasta oraz zadbać o ich ekonomię, zrównoważony rozwój i zaspokojenie potrzeb mieszkańców.
SCREEN - 01
Takie możliwości dostajemy w Imagine Earth na Nintendo Switch. Premierę gra miała 9 maja, a na PC była dostępna już w 2021 roku. Stworzyło ją dwoje ludzi ze studia Serious Bros.


Mechanika gry


Jako nowy zarządca kolonii (w tutorialu) zostajemy skierowani na małą, uroczą planetę o nazwie Tuto. Ma ona cudowne warunki na rozwój oraz naszą naukę. Na początek musimy wybudować centrum naszego miasta z użyciem kapsuły kolonialnej. Da nam to niewielki obszar, na którym będziemy mogli rozpocząć naszą ekspansję. Następnie budujemy tereny mieszkalne, farmy zapewniające jedzenie czy kamieniołomy dające nam surowce. Naszym zadaniem jest rozwój kolonii poprzez postępy w technologii, prowadzenie wojen gospodarczych z konkurencyjnymi firmami i dbanie o zadowolenie naszych mieszkańców.
SCREEN - 02
To wszystko przekłada się na zysk dla naszego pracodawcy, a główną osią wydarzeń w Imagine Earth jest wyścig korporacji - choć nie uraczymy tu złożonej fabuły, bo to nie tego typu gra. 

Oczywiście budowle potrzebują prądu, który możemy uzyskać z surowców kopalnianych, biomasy czy odnawialnych źródeł energii. To jednak ciągnie za sobą konsekwencje w postaci zanieczyszczeń środowiska.

Plansza składa się z trójkątnych, przylegających do siebie pól, na których stawiamy kolejne konstrukcje. Jednak nie wszystko mamy dostępne od razu. Gra daje nam okno badań oraz technologii. Dzięki tym dwóm zakładkom zdobywamy kolejne budynki oraz rozwijamy ich ulepszenia.
SCREEN - 03
Co ciekawe możemy rozwijać kolejne rzeczy mozolnie i powoli, albo kupować je za licencje badawcze. A co jeśli ich nie mamy? Zawsze możemy je kupić u kosmicznego handlarza! Ale uwaga! Każda planeta, którą skolonizujemy, ma oddzielne patenty! Inaczej mówiąc, na każdej planecie badamy wszystko od zera.

Kolejne planety posiadają swoje unikalne klimaty, a te mają wpływ na stawiane przez nas konstrukcje. Produkowane przez nas zanieczyszczenia podnoszą temperaturę na planecie, a to przekłada się np. na produkcję w farmach. Nie bez znaczenia pozostaje kwestia topnienia lodowców i podnoszenia się poziomu wód. Chyba domyślamy się, czym to grozi dla naszej kolonii? W odróżnieniu od naszej historii na Ziemi, tutaj musimy dbać o równowagę pomiędzy przemysłem a dbaniem o przyrodę.
SCREEN - 04
Po osiągnięciu zamierzonych celów możemy przenieść się na kolejną planetę i co ciekawe, w każdej chwili możemy wrócić do wcześniejszej skolonizowanych globów i zdobyć nieukończone cele poboczne (dalej rozwijać wcześniejszą kolonię).

Dodatkowo w grze jest giełda. Możemy kupować i sprzedawać akcje naszej lub konkurencyjnych kolonii. Dostajemy nawet dywidendę! Jest to ciekawy pomysł na zdobycie dodatkowych funduszy. Jednak nie popełniajcie mojego błędu gdy sprzedałem swoje akcje za 2000, a po chwili ich cena skoczyła do 6000! Giełdę wykorzystamy również na planetach, gdzie poza naszym miastem, znajdą się miasta konkurencyjnych korporacji. Do ich przejmowania nie wykorzystujemy laserów i dronów z bombami, tylko ekonomię. Możemy po prostu wykupić ich udziały.

Lasery i tarcze będą nam potrzebne do czegoś innego, a mianowicie do obrony przed kosmicznymi zagrożeniami, jak choćby deszcz meteorytów.

Sterowanie jest dość intuicyjne. Triggery to przybliżanie i oddalanie, prawa gałka to obrót planetą/kamerą. Lewa robi zaś za kursor. Bumpery to dostęp do badań czy wycentrowanie widoku. Krzyżak daje dostęp do menu rozsianych po 4 krawędziach ekranu.
SCREEN - 05
Imagine Earth to kampania z 9 planetami oraz tryb wolny, w którym możemy dowolnie ustawić wszystkie najważniejsze współczynniki (rozmiar planety, ilość występujących terenów danej kategorii czy wybierać przedstawicieli innych korporacji). Ponieważ to citybuilder, musimy przygotować się na dużą ilość okienek i menu. Możemy w nich sprawdzać stan budynków, poziom zanieczyszczenia środowiska, zadowolenia ludzi czy poziom produkcji. Wszystko, co potrzebne, jest dostępne pod odpowiednimi przyciskami.

Gra posiada język polski w formie napisów, ale czasem zdarzają się pojedyncze nieprzetłumaczone fragmenty.


Audio i Grafika


Trójwymiarowe planety oraz nasze kolonie wyglądają bardzo ładnie. Możliwość delikatnego obrotu kamerą (nie mamy pełnej dowolności) daje spore możliwości obserwowania naszej ciągle rozwijającej się kolonii.

Spokojna muzyka w tle pasuje do całej idei. To ten typ gry, w którym, jeśli ktoś nas spyta o muzykę, odpowiemy „nie zauważyłem jej”. Podobnie sprawa się ma w kwestii podłożonych pod bohaterów niezależnych głosów.
SCREEN - 06



Rozgrywka i podsumowanie


Niestety, Imagine Earth ma jeden straszliwy minus, który bardzo zaniża moją końcową ocenę dla tej produkcji. A szkoda, bo ma ona naprawdę duży potencjał. Zacznę jednak od tych strasznych rzeczy.

Pierwsza rozgrywka to totalne zawieszenie sterowania. Nagle, bez powodu, mój kontroler przestał reagować na cokolwiek, poza wyjściem z gry do menu konsoli. Oj, nie było budowane, nie było...

Później, niestety, doświadczyłem kulikunastokrotnego wyłączenia się gry… Minimalny czas na auto-save, to „co 5 minut”. Niestety ostatni zapis był po wybudowaniu wielu konstrukcji, więc byłem zmuszony wszystko robić na nowo. W każdym bądź razie coś takiego nie ma prawa mieć miejsca i trudno to sobie tłumaczyć i łagodzić.
SCREEN - 07
W momencie stworzenia dużego, prężnie rozwijającego się miasta, doświadczyłem jeszcze jednej, małej trudności. Ciężko odróżnić od siebie budynki oraz ich granice. Wszystko zlewa się w jeden tętniący życiem organizm. Z jednej strony tak to powinno wyglądać, a z drugiej jak szukałem swojej farmy czy magazynu, potrzebowałem chwili na największym zoomie albo korzystałem z dostępnych menu ze spisem wszystkich budynków.

Trochę liczyłem, że w trybie handheldowym będę mógł korzystać z ekranu dotykowego do sterowania kamerą, ale niestety tutaj się przeliczyłem. Gra w żaden sposób nie wykorzystuje ekranu dotykowego. W ogóle polecam grać w tę produkcję na TV, ponieważ w trybie przenośnym po prostu za mało widać, a sterowanie odbywa się na tej samej zasadzie. Po co się męczyć?

Testowałem tę produkcję głównie przed premierą, więc liczyłem, że pojawi się jakaś łatka związana ze wspomnianym problemem w dniu premiery. Niestety, podczas moich ponownych testów, krótko po premierze, nic się nie zmieniło. Twórcy obiecują, że pracują nad tym, ale na premierę dostaliśmy produkt wadliwy
SCREEN - 08
Teraz kilka plusów, ponieważ ta produkcja głównie z nich się składa:

Gra wprowadza przyjemny balans pomiędzy wydobywaniem surowców, dbaniem o ekologię (i na ten element jest postawiony duży nacisk) oraz naszych mieszkańców. Imagine Earth zadowoli każdego wielbiciela strategii ekonomicznych, choć nie można powiedzieć, żeby była to BARDZO złożona i rozbudowana gra. Nie mamy tutaj dziesiątek surowców czy budowli

Może i audio nie powala na kolana, ale grafika stoi na całkiem przyzwoitym poziomie i zdecydowanie podobało mi się to, co widziałem na ekranie. Trójwymiarowy świat wygląda tutaj całkiem przyjemnie. Nawet jeśli sterowanie kamerą na padzie było dla mnie nie do końca przyjemne - ale udało mi się przyzwyczaić!

Przy takich grach obawiam się miliona okienek ze statystykami budynków, surowców, zakładkami badań oraz kwestią jak się pomiędzy nimi przemieszczać. Pamiętam, że w Bear & Breakfast ten aspekt strasznie zniechęcał. Tutaj developerzy przyłożyli się do sensownego przeskakiwania pomiędzy nimi

Muszę przyznać, że ostatecznie Imagine Earth, to będzie dobra gra po usunięciu kwestii jej regularnego wyłączania się. Wtedy będzie produkcją wartą dodania do naszej switchowej biblioteki (a kosztuje 100 złotych w e-shopie). Pomijając ten irytujący problem, mechanika działa sprawnie i mówię tutaj o budowaniu, aspekcie ekonomicznym, rozwoju technologii czy finansowej walce z oponentami. Te minuty, w których nic złego się nie działo, upływały mi na fajniej rozgrywce.

Ocena 5.0 jest związana głównie z notorycznym zawieszaniem się. Jeśli autorzy to poprawią, chętnie wstawię ocenę na poziomie 7.5, bo ta gra na to zasługuje.

Dziękujemy firmie Uber Strategist za dostarczenie gry do recenzji.


Plusy:

Thumb Up

Mechanika — Sterowanie czy sama idea rozwoju miasta są zrobione z głową

Thumb Up

Klimat — Lekki, a zarazem poruszający temat wpływu przemysłu na środowisko

Thumb Up

Grafika — Ładna, lekko cartoonowa

Thumb Up

Język — Mamy polskie napisy!


Minusy:

Thumb Down

Crashe — Notoryczne i stanowczo zbyt częste (mocno rzutują na ocenę)

Thumb Down

Handheld — Brak sterowania dotykowego, a wizualnie potrafi się wszystko zlewać przy większej ilości budynków

5 / 10

Nasza ocena

Awatar

Bartosz Skurpel



Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz