Ring Fit Adventure

Właściciel zdjęcia: Nintendo

Recenzja Ring Fit Adventure

Nintendo od dawna słynie z przeróżnych gadżetów, rozwijających możliwości konsoli. Bardzo często były to gry sportowe jak Mario Tennis czy niedługo Nintendo Switch Sports. Największym fenomenem aktualnej generacji jest na ten moment Ring Fit Adventure - gra polegająca na ogólnorozwojowym ćwiczeniu, które przełoży się na “przechodzenie” gry.

Jak ćwiczyć?


Gra jest mocno niestandardowa, więc i recenzja będzie niestandardowa. Zacznijmy od moich predyspozycji. Wysiłek fizyczny nie jest mi obcy w prawdziwym życiu: staram się ćwiczyć/biegać regularnie. Nie dla budowania rzeźby, ale po prostu dla zdrowia. Za grę jednak zabrałem się po dłuższym siedzeniu na L4 spowodowanym przebytym zabiegiem. Kiedy zaczynałem, moja kondycja zdecydowanie nie była najlepsza. W tym momencie mam już ponad 80 dni ćwiczeń w Ring Fit (w senie ponad 80 razy ćwiczyłem przez godzinę-dwie), poznałem grę na wylot i przeszedłem w tym czasie główną fabułę na dwóch z trzech poziomów trudności. Mam nadzieję, że w ten sposób będę dla was bardziej wiarygodny. (Gra zlicza tylko efektywny czas treningu, liczba spalonych kalorii jest za to raczej zaniżona).
Ring Fit Adventure 1
Co prawda gra wam o tym będzie przypominać wiele razy, ale pozwolę sobie napisać to też tutaj: nie przesadzajcie z ilością ćwiczeń. Wiele razy będziecie mieli ochotę ćwiczyć więcej, ale przemęczenie sprawi, że potem będziecie więcej dni odpoczywać lub się czuć zmęczonym. Jeśli poczujecie jakiś nagły, większy ból - przerwijcie i w razie potrzeby skonsultujcie się z lekarzem. Najważniejsze: rozgrzewka i rozciąganie po ćwiczeniach mają priorytet nad większą ilością ćwiczeń (jeśli macie np 30min na ćwiczenia to ćwiczcie 20, a po 5 przed i po poświęćcie na rozgrzewkę i rozciąganie). Przyjrzyjcie się dobrze, jak się wykonuje poszczególne ćwiczenia.

Czym jest Ring Fit Adventure?


W pudełku oprócz gry dostaniemy również kieszonkę na joycona do zapięcia rzepem na nodze oraz tytułowy ring (pierścień) gdzie mocujemy drugi joy con. Ten jest zrobiony z bardzo wytrzymałego materiału, w stylu gumy/kauczuku. Po całym moim czasie gry nie ma na nim śladów zużycia, nie sprawia też wrażenia, aby się rozciągnął czy sfatygował w jakikolwiek sposób. Zaraz po pierwszym uruchomieniu zostaniemy poproszeni o wykonanie kilku działań, żeby dopasować poziom trudności, a także naszą siłę nacisku na urządzenie. Zostaje nam tylko przygotować miejsce - najlepiej kwadrat o boku 1,5m. Polecam też uważać na żyrandol. Po tym jesteśmy gotowi do ćwiczeń.
Ring Fit Adventure 2

Rozgrywka


Historia opowiada o konflikcie między tytułowym pierścieniem a smokiem-kulturystą. Nic tu właściwie nie można dodać. Całość gry to pokonywanie kolejnych trudności, rozmieszczonych na 23 mapach świata. Każdy świat będzie miał swojego bossa, czasem będzie to właśnie smok, który potem ucieknie trenować do następnego starcia.

Podstawą naszych ćwiczeń jest bieg przed siebie po rozmaitych mapach. Po drodze będziemy musieli często wykonywać różne ćwiczenia: naciskanie na pierścień, aby wystrzelić; rozciągnięcie, aby wciągać rzeczy porozrzucane po poboczach; przysiady do otworzenia skrytek itp. itd. Różnorodność jest naprawdę wielka, nawet samo bieganie z czasem będzie zastępowane przez inne czynności. Na mapach dodatkowo rozmieszczone są potwory. Z tymi walczymy w inny sposób: wykonując różne ćwiczenia seriami zadajemy im obrażenia. Do wyboru mamy ponad 40 ćwiczeń, aczkolwiek korzystamy tylko z jednego zestawu kilku ćwiczeń, które sami sobie wybierzemy. W systemie turowym na zmianę atakujemy lub bronimy się (obrona to też wysiłek!).

Poza “standardowymi” mapami będziemy mieli po drodze wiele wyzwań w postaci mini gierek. Te stanowią około dwu minutowe ćwiczenia, za które zdobywamy punkty. Jak to na Nintendo bywa, możemy własne wyniki porównać z wynikami przyjaciół. Tutaj również jest wielka różnorodność, więc nie będziecie się nudzić. Przykładowe gierki: niszczenie robotów za pomocą ściskania/rozciągania ringa, przeskakiwanie bomb poprzez ściskanie ringa udami itp. 

Ile czasu potrzeba, żeby wyglądać jak Arnold?


Motywacja jest ważna, ale mimo walki ze smokiem-kulturystą, rzeźby przy tej grze nie zrobimy. Czemu? Z tego prostego powodu, że w celu wyrzeźbienia żelaznego sześciopaka potrzeba diety, ćwiczeń dobranych pod tym kątem oraz odpowiednich suplementów. Ring Fit Adventure to gra ogólnorozwojowa, bardziej od siłowni przypominać będzie raczej lekcje WF ze szkoły lub fitness przed TV uwielbiany 30 lat temu przez nasze mamy. Ring Fit dla motywacji dodaje do gry rozwój postaci: za walki zdobywamy doświadczenie, za doświadczenie - poziomy, a za poziomy - skill pointy, zwiększamy również swoje statystyki ataku i obrony. Skill pointy wydajemy na nowe ćwiczenia lub pasywki. Osobiście nie zdarzyło mi się, żebym musiał się wracać, żeby mieć wyższy level, gdyż przez większość czasu miałem wyższy niż zalecany. Jeśli jednak byłby problem, gra pozwala na robienie smoothies, z zebranych podczas ćwiczeń składników. Te dają przeróżne bonusy, które bywają pomocne. Nie jest to aż tak mocno istotne, ostatecznie przecież chodzi o to, żeby ćwiczyć.
Ring Fit Adventure 3
Ćwiczeń jak już wspominałem, jest bardzo dużo. Każde z nich opisuje, na które mięśnie działa, każde jest również prezentowane, żeby je dobrze powtórzyć. Warto się przyłożyć do poznania jak się poruszać, ponieważ źle wykonane ćwiczenia mogą spowodować kontuzje. Chociaż można dobierać ruchy pod kątem konkretnych mięśni, to domyślnie są cztery grupy aktywności: czerwone (ręce i barki), żółte (brzuch i klatka piersiowa), niebieskie (nogi) oraz zielone (yoga). Najpewniej będziecie potrzebowali chwili, żeby przyswoić sobie, jak się poruszać. Najbardziej problematyczne skille pod tym względem to te koloru zielonego. Osobiście nie korzystałem z jogi, gdy tylko mogłem. 

Jeżeli będziecie mieć problem z którąś grupą mięśni, można włączyć wspomaganie. Niestety ta funkcja pozostawia wiele do życzenia, zdecydowanie by się przydało więcej opcji dopasowania do swoich potrzeb. Dla przykładu: mam niestety problemy z kolanami. Gra potrafi czasem naprawdę dopiec ilością przysiadów. Nie unikam ich, bo mimo wszystko muszę dbać o kolana. Wolałbym jednak robić ich mniej lub mieć ćwiczenia na nogi o poziom trudności niżej niż pozostałe (chociaż to też nie jest dobre rozwiązanie, bo inne ćwiczenia na nogi mi nie przeszkadzają). Wspomaganie nóg w grze powoduje, że… postać sama biegnie do przodu. W dodatku nie mamy już wtedy wpływu na prędkość biegu, co powoduje inne problemy. Nintendo zdecydowanie dało ciała w tej kwestii.

Jak to u Nintendo, grafika jest na swój sposób bardzo ładna, krajobrazy mocno wzorowane po prostu na naturze. Map jest kilka rodzajów, które po pewnym czasie zaczną się powtarzać, ale z dodatkowymi efektami czy filtrami: czasem będzie to mgła, a czasem zachód słońca. Warto podkreślić jak wyglądają nasi przeciwnicy: ci są wzorowani na przyrządach do ćwiczeń! Spotkamy potwory wzorowane na hantlach, kettlebellach, matach do ćwiczeń, pojawiają się shakery i sporo innych. Ich modele są wykonane po prostu świetnie, a obserwacja animacji to prawdziwa przyjemność. Niestety musimy ich wszystkich pokonać. Na minus za to jest Ring, który jest z nami przez cały czas, jego teksty są bardzo słabe, a dubbing bardziej wkurza, niż czemuś służy. Czasem myślę, że przy ograniczonych mocach pstryczka lepiej nie nagrywać kwestii mówionych w ogóle. 

Czy ta gra wciąga? Szczerze mówiąc, nie powiedziałbym. Nie ma w niej nic, co by sprawiło, że chciałbym ją odpalić kolejny raz. Odpalam, ponieważ mam motywację do ćwiczeń, a Ring Fit Adventure to świetny pomysł na różnorodność. Bez motywacji będzie ciężko osiągnąć zauważalne efekty. W każdej aktywności fizycznej najważniejsza jest samokontrola oraz regularność. Jeśli chcecie widzieć efekt, to jednak ćwiczenia co drugi dzień powinny wejść wam w nawyk (na porządny wycisk codziennie mogą sobie pozwolić tylko bardzo doświadczeni amatorzy sportu).
Ring Fit Adventure 4

Brzmi łatwo?


A nie powinno. Chociaż ściskanie pierścienia nie jest trudne, to jednak w trakcie jednej sesji ściśniecie go pewnie kilkaset razy, robiąc mnóstwo innych ćwiczeń, Gra naprawdę wyciska z człowieka dużo potu. Nie wiem jak ocenić Ring Fit Adventure w “normalnej” skali. Ma swoje błędy, ale ostatecznie spełnia swoje założenia - pomaga w ćwiczeniach. Myślę, że najlepszą oceną, jest to co teraz powiem: Jeśli faktycznie chcecie się trochę rozruszać i zrobić coś dobrego dla swojego organizmu, to ten tytuł to świetny wybór. Jeśli chcieliście zacząć ćwiczyć, ale nie wiedzieliście jak: macie swoją odpowiedź. Szczerze polecam: dzień się staje lepszy, gdy krew krąży w żyłach trochę szybciej.


Plusy:

Thumb Up

różnorodność wyzwań

Thumb Up

faktycznie wyciska z człowieka poty

Thumb Up

gra kładzie nacisk na dbanie o siebie i prawidłowe wykonywanie ćwiczeń


Minusy:

Thumb Down

nie na tyle wciągająca, żeby zastąpić motywację do ćwiczeń

8 / 10

Nasza ocena

Awatar

Konrad Lippert



Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz