Dorfromantik

Właściciel zdjęcia: Toukana Interactive

Recenzja Dorfromantik na Nintendo Switch

Cisza, spokój, odgłosy natury, szelest wiatru w polu, sielskie widoki łąk i lasów. Brzmi jak marzenie każdego zapracowanego i zmęczonego codziennością człowieka, prawda? Ale jak sobie z tym radzić skoro nie ma gdzie, kiedy, za co wyjechać, odpocząć i naładować baterii? Czy namiastkę tego jest w stanie nam dostarczyć nasz dzisiejszy bohater o nazwie Dorfromantik? Sprawdźmy!

Dodam tylko, że producentem i wydawcą jest studio Toukana Interactive. W momencie tworzenia składało się ono z 4 studentów. Dorfromantik została wydana w 2021 roku (early access), a w kwietniu 2022 miała miejsce jej oficjalna premiera. We wrześniu 2022 roku trafiła na Switcha.

Gra w 2021 roku zgarnęła kilka nagród na German Computer Games Award, m.in.:

  • Best Game,
  • Young Talent Award Best Debut.

Czy to wystarczy za rekomendację? Zapraszam do recenzji!

Fabuła


Gra nie posiada absolutnie żadnej fabuły. Naszym jedynym zadaniem jest tworzenie pięknych krajobrazów miasteczek, lasów czy pól. I to główna idea tej produkcji. Nie jesteśmy zaangażowani w ratowanie świata, rozwój miasta, statystyki, drzewka umiejętności czy zbieranie pokemonów. Po prostu tworzymy, co chcemy. Spokojnie i bez pośpiechu. Pełna dowolność.
SCREEN - 01

Mechanika gry


Jak już wspomniałem, Dorfromantik to symulator tworzenia krajobrazów. Kojarzyć się to może trochę z układaniem puzzli bez punktu odniesienia. Gra posiada bardzo proste założenia i mechanikę. Dokładamy sześciokątne kafelki do mapy, tworząc z nich miasta, lasy, pola, rzeki czy kolej. Jeden taki fragment układanki nie musi się składać z tylko jednej rzeczy, (np. samego pola). Na każdej jego krawędzi może być coś innego. Napotkamy więc na cały kafelek miasta czy pola, ale także na taki składający się z domu i lasu, czy dwóch niepołączonych ze sobą pół

Gra jest nastawiona tylko i wyłącznie na rozgrywkę dla pojedynczego gracza. Poziom ESRB wskazuje, że w tę grę mogą grać absolutnie wszyscy, niezależnie od wieku.

Jako ciekawostkę dodam, że tytuł “Dorfromantik” można tłumaczyć jako “romantyczna wioska”. Prawda, że tytuł sam w sobie już nam dużo mówi na temat gry?
SCREEN - 02
W menu głównym mamy dostęp do kilku trybów. Oczywiście jest samouczek. Następnie widzimy tryb klasyczny (czyli ten opisany poniżej), a także tryb kreatywny (bez ograniczeń), szybki (układamy tylko 75 kafelków), trudny (mniejsza ilość zadań dodatkowych), miesięczny (dostajemy co miesiąc inne, ustalone odgórnie reguły) oraz własny (sami konfigurujemy wszelkie ustawienia).

W trakcie zabawy korzystamy z dostępnych na start 40 kafelków. Są one losowe i ułożone w stos. Oznacza to, że nie możemy wybrać akurat nam odpowiadającego kafelka, a dostajemy konkretny, kolejny znajdujący się na szczycie stosu. Następnie  musimy znaleźć dla niego odpowiednie miejsce i go “dokleić” do naszego obecnego krajobrazu. Oczywiście możemy go dowolnie obracać, aby jak najbardziej trafnie dopasować go do już ułożonych. 

Jak wspomniałem, ilość dostępnych kafelków jest określona i z każdym kolejnym ruchem się zmniejsza. Jak łatwo się domyślić, wykorzystanie przez nas ich wszystkich oznacza koniec aktualnej rozgrywki. Gdy to już się stanie, to otrzymamy stosowne podsumowanie rozegranej sesji.
SCREEN - 03
Za każdy położony element na naszej mapie świata możemy dostać dodatkowe punkty, co przekłada się na bonusowe kafelki w stosie. Aby to jednak się stało, musimy ułożyć go w sposób pasujący do sąsiednich. Co to dokładnie oznacza? Jeśli mamy już położone dwa kafelki. Niech będzie, że jeden z nich posiada domy, a drugi las, i kładziony właśnie kafelek będzie przylegał do nich dokładnie takimi samymi rzeczami, to zarobimy punkty za ich dopasowanie. Im więcej dopasowań, tym więcej punktów. Dodatkowe puzzle dostaniemy też za zamknięcia obszarów tak, aby nie dało się go rozbudowywać dalej. Tak samo za wykonywanie zadań dodatkowych.

W tym miejscu należy wspomnieć, na czym polegają zadania dodatkowe. Może nim być ułożenie np. kombinacji +63 domów albo ułożenia lasu dookoła jelonka. Takie informacje pojawiają się nad danym elementem lub obszarem (np. domów). Jeśli to nam się uda, dostaniemy 5 kolejnych kafelków. To samo może się tyczyć lasów, torów, pól czy rzek. W ten sposób powstają coraz bardziej złożone schematy krajobrazów.

Co więcej, wraz z rozgrywką, odblokowujemy kolejne kafelki, które urozmaicą nieco kolejne układanki. W menu głównym można znaleźć nawet ich spis. Czasem musimy ułożyć łącznie 500 kafelków, a innym razem zbudować trasę kolejową z minimum 25 odcinkami torów.
SCREEN - 04
Strategiczne myślenie jest więc tutaj bardzo ważne i mimo prostych zasad trzeba kolejne elementy dodawać rozważnie. Gra posiada również tryb kreatywny, który relaksuje jeszcze bardziej. Nie musimy prowadzić wyścigu o punkty, a po prostu tworzymy coraz bardziej rozbudowane i piękne widoki.

Gra posiada język polski. Nie ma tu za dużo tekstów. Wszystkie zmieściłyby się na jednej kartce z zeszytu. Mimo to, to zawsze miły dodatek do rozgrywki.

Audio i Grafika


Grafika jest subtelna i minimalistyczna. Nie uraczymy tu żadnych spektakularnych efektów niczym z filmów o superbohaterach. Naszym oczom ukazują się małe kafelki, po których jeżdżą pociągi czy powoli suną statki. Po drugiej części mapy możemy stworzyć różnokolorowe pola zbóż czy lawendy, które ożywiają widok. Gdzieś pomiędzy drzewami może poruszać się niespiesznie wiatrak. Wszystko dzieje spokojnie i bez pośpiechu.

I o ile pierwsze minuty rozgrywki to widok na nasze małe osady, to po kilkudziesięciu minutach to, co ujrzymy, potrafi zaprzeć dech w piersi. Widać tutaj inspirację grami planszowymi, jak i malarstwem pejzażowym. Dodatkowo oprawa graficzna jest trójwymiarowa, co oznacza, że możemy obracać kamerę oraz przybliżać i oddalać widok.

Muzyka jest utrzymana w podobnym tonie co część wizualna. Delikatne melodie uprzyjemniające rozgrywkę i zachęcające do rozkoszowania się tym, co nas otacza. Czasem, gdzieś w tle, zamuczy krowa lub zapieje kogut.
SCREEN - 05

Rozgrywka


Przyznam szczerze, że miałem już kiedyś do czynienia z tą produkcją. Miało to miejsce jeszcze na Steamie. To była miłość od pierwszych minut rozgrywki. I gdy tylko dostrzegłem Dorfromantik w e-shopie, nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności. Nowa konsola, a ta sama przyjemność. Przyznam szczerze, że chyba nie potrafię przypomnieć sobie innej gry, która tak by mnie zrelaksowała. Każda moja sesja trwała co najmniej 40 minut i nigdy nie odczułem upływającego czasu.

Z punktu widzenia mechaniki, nie ma tu nic skomplikowanego. Panujące zasady są proste. I uważam to za jeden z głównych atutów tej produkcji. 

Rozgrywka przypomina mi układanie puzzli czy grę planszową. Nie ma tu odliczania czasu, a wraz z jego upływem i rozbudowaniem naszego krajobrazu ożywa on w jakiś magiczny sposób. Tak jak wspomniałem już wcześniej. Tutaj porusza się wiatrak, tam płynie statek, gdzieś w tle leci samotna mewa. Ta jakże delikatna oprawa jest tak skonstruowana, że nie zestarzeje się nigdy. Zawsze będzie to wyglądać przyjemnie dla oka. To kolejna zaleta tej produkcji.
SCREEN - 06
W standardowym trybie ta gra pozwala się totalnie zatracić. Te sielskie widoki, te spokojne dźwięki… Wszystko dzieje się nieśpiesznie, swoim tempem. Zastanawianie się “Jak poprowadzić dalej tory?” dało mi naprawdę dużo frajdy. Mimo swojej prostoty każdy z nas może przy niej spędzić godzinę lub dwie i się nie znudzić. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że gra daje nam oddech w gonitwie życia codziennego. 

Dorfromantik to rozrywka, do której bardzo chętnie wracam raz na jakiś czas. Kiedy jestem sam w domu i nikt mi nie przeszkadza, lubię ułożyć kilka kafelków i obserwować, jak to wszystko wygląda. Dla bardziej ambitnych osób zawsze istnieje możliwość pokonywania własnych rekordów, zabawa w trybie trudnym czy własnym, gdzie możemy sami zdefiniować część panujących reguł.

Jednak osoby uwielbiające wszelakiego typu “czasówki” i adrenalinę, mogą po jakimś czasie zacząć ziewać. Mimo to zasugerowałbym im dać Dorfromantik szansę. Myślę, że mogliby się bardzo zdziwić.

Za tą grę zapłaciłem w e-shopie raptem 54 zł. Wydaje mi się to rozsądną ceną za relaks, jaki dała mi ona podczas naszej wspólnej przygody.


Plusy:

Thumb Up

Prostota — Mechanizmy zawarte w grze są banalnie proste

Thumb Up

Tryby — Kilka trybów, aby za szybko się nie znudzić

Thumb Up

Sesje — Idealna na krótsze i dłuższe sesje

Thumb Up

Grafika — Proste i czarujące widoki

Thumb Up

Audio — Przyjemne dla ucha pobrzękiwania

Thumb Up

Cena — Zdecydowanie adekwatna do zawartości


Minusy:

Thumb Down

Prostota — Dla niektórych ta gra może posiadać za mało urozmaiceń

8.5 / 10

Nasza ocena

Pokemon Scarlet w sklepach od 219.00zł
Electro.pl
219.31zł
Sprawdź
Avans.pl
219.31zł
Sprawdź
Media Expert
219.00zł
Sprawdź
Awatar

Bartosz Skurpel



Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz