16x9 ShadowTacticsBladesOfTheShogun revised image1280w

Właściciel zdjęcia: Mimimi Games

Recenzja Shadow Tactics: Blades of Shogun na Nintendo Switch 2

Commandos, Desperados, Robin Hood: Legenda Sherwood reprezentowały gatunek gier taktycznych, który niegdyś miał się świetnie, by przepaść bez śladu po kilku mniej udanych tworach. Coś, co większość lubiła, zostało brutalnie uśpione przez gaming. Nazywane były strategiami, choć próżno tam szukać zbierania zasobów i budowy jednostek. Wykorzystywaliśmy w nich konkretne umiejętności poszczególnych bohaterów, aby osiągnąć rzucone nam wyzwanie i rozwiązać serię łamigłówek w postaci patrolujących okolicę przeciwników. Skradanie, cierpliwość, kolejkowanie akcji i tworzenie planu - to esencje tych gier.
20260324-01KMGMAM8DH5F3E1EFQEN93MTM-F67847E9-99F7-4689-99E9-7275192DD7AB
I wydawało się, że gry te już nigdy nie wrócą. Jeśli będą się pojawiać, to zawsze już będą niszą dla nielicznych, żerując na ich nostalgii. Nie pogodzili się z tym jednak Niemieccy deweloperzy z Mimimi Games, których miłość do gatunku kazała spróbować z nim raz jeszcze. Efektem tego było bardzo udane (... spoiler) Shadow Tactics: Blades of Shogun. Gra korzystająca z mechanik przodków, ale podparta nowinkami technologicznymi - tak w wygodzie grania, jak i kwestii grafiki.

Mimimi znalazło swoją niszę, a gracze dostali nadzieję, że ich taktyczne skradanki mają jeszcze rację bytu. Shadow Tactics dostało po latach samodzielny dodatek Aiko’s Choice i obie te pozycje trafiły na Nintendo Switch 2 18 marca 2026. Późno względem innych konsol (rok 2017), ale lepiej późno niż później.
20260324-01KMGMAGWCVZFW5MFGHMSNV1RK-4CF6C346-6C90-49C1-8DDD-BA6996044795
Jak nietrudno się domyślić akcja gry przeniesie nas do feudalnej Japonii, która pogrążona jest w wojnie. Stabilność kraju została zachwiana przez dygnitarza wojskowego znanego jako “Kage-sama”, a my, wraz z grupą postaci, jesteśmy wysłani przez shoguna, żeby zdemaskować tę jednostkę. To zakłada kilkanaście obszernych misji. Mówimy tu o dużych mapach, których dowolność w podejściu do problemu jest ogromna, a czas trwania jednej potrafi rozciągnąć się pomiędzy kilka, a kilkadziesiąt minut - gra oferuje zestaw określonych gwiazdkami wyzwań, które mogą stanowić zachętę do rozegrania jakiejś misji ponownie (regrywalność).

Naszą ekipę będziemy powoli odkrywać na przestrzeni opowieści i osiągnie ona liczbę 5 postaci. Każda oferuje inne przydatne techniki, więc to naszym zadaniem jest uruchomić wyobraźnię i wysłać chociażby w pobliskie krzaki (gdzie postać korzysta z byciu niewidocznym dla wroga) odpowiedniego bohatera. Mówimy tu o efektownej eliminacji trzech stojących obok siebie złoli, jak i o rzuceniu kamieniem w celu odwrócenie uwagi lub wydania dźwięku, który ich zaintryguje. Różni się też waga naszych bohaterów i ich łatwość do przenoszenia zwłok, którą też warto wziąć pod uwagę. Nie są to patenty przesadnie nowatorskie, raczej zestaw tego, co doskonale znamy, ale skoro sprawdzały się kiedyś, to Mimimi uznało, że sprawdzą się teraz.
20260324-01KMGMADND03JNX1Z6NWPZZE55-14C0B717-D3AD-4A4A-B76B-7B1E6B2E2ED6
I mieli rację, bo Shadow Tactics: Blades of Shogun, mimo lat na karku, to gra świetna! Chyba tylko taka jakość mogła wyciągnąć ten gatunek z niepamięci graczy. Misje są efektowne, wszystko wygląda bardzo dobrze, a poziom kolejnych problemów stopniowo rośnie. Poznajemy zależności poszczególnych terenów, a metodą prób i błędów (quick save - quick load, to wierny przyjaciel takich gier) dążymy do celu. Oczywiście ma to pewną umowność, gdzie należy zawiesić niewiarę i ograniczyć orientację wroga do klasycznego stożka, poza który jego wzrok nie sięga, ale takie zawsze panowały tu standardy.

Ogólnie gra odhacza wszystkie obowiązkowe punkty gatunku z niesamowitą precyzją i praktycznie w żadnym elemencie się nie wykłada. Może nie będzie to żadna rewolucja, ale jestem zdania, że taka tu wcale nie jest potrzebna. Były już przypadki takich gier, które usilnie chciały się zmienić z biegiem czasu i to był jeden z powodów śmierci całego gatunku. Tu trzeba rzucać podkręcone piłki, wymyślać zależności, do których będziemy musieli się dostosować i takie właśnie jest Shadow Tactics.
20260324-01KMGMAR6HRK2KFRQDYHTSSTNR-EF98195D-06DB-4840-AC15-B35B20AD684C
Choć wspomniałem, że gra odwiedziła już konsole, to takie porty wcale nie muszą oznaczać, że obcowanie z nią jest wygodne. Z natury te tytuły są stworzone pod komputerową myszkę, więc z analogami im nie po drodze. Odświeżonego Commandosa dalej uważam za średnio grywalnego na pierwszym Switchu, więc lekka obawa przed Shadow Tactics była. Na szczęście okazała się bezpodstawna, bo tutejszy interfejs bardzo dobrze dogaduje się z kontrolerem. Jest intuicyjnie, jedna misja wystarczy, żeby się przestawić, a jedyną kulą u nogi może pozostać kamera, którą zawsze musimy operować sami (prawy analog) i nie kroczy ona automatycznie za naszą postacią. Oczywiście bohaterowie w tej perspektywie są mali, więc to nie jest nic przesadnie rzutującego na odbiór. Ot, mały detal, który może drażnić na pierwszych metrach. Zresztą Mimimi też nie olało tego, na jaki teren wchodzi i zapewniło wsparcie joy-conowej myszki dla chętnych.
20260324-01KMGMAA8MCX5J1H15BJXJP491-4E239A8A-5096-4F9E-8B95-F07E71DF4723
Jedyne, co mogę powiedzieć, to dzięki za przywrócenie dawnych upodobań. Lubiłem te gry, ale nie sądziłem, że tak za nimi tęsknie. Shadow Tactics to gra, która to dawne uczucie jest w stanie odrodzić. Sprawia, że chce się wrócić do klasyków, a najlepiej byłoby eksplorować inne gry Mimimi w obrębie drugiego Switcha - po sukcesie tej japońskiej przygody przywrócili oni westernową serię Desperados i stworzyli nowe IP Shadow Gambit. Oby one też znalazły drogę na sprzęt Nintendo. Ścieżka już została utarta. Oczywiście lekką rysą na życiorysie pozostaje cena, bo gra była już rozdawana za darmo lub sprzedawana za pół-darmo, a tu oczekuje pełnej kwoty, która rośnie jeszcze mocniej z osobno sprzedawnym dodatkiem. Wiadomo - nowy sprzęt, nowe standardy, ale trochę szczypie w oczy.

Dziękujemy za klucz do recenzji firmie Ranieri


Plusy:

Thumb Up

Pomysłowe i niesamowicie satysfakcjonujące misje, które oczekują kreatywności gracza - sam fakt, że macie taki rozstrzał w czasie potrzebnym na ukończenie, podpowiada, że dowolność jest tu duża

Thumb Up

Replayability/Regrywalność - bo wyzwania potrafią zdziwić, że takie coś jest w ogóle możliwe

Thumb Up

Różnorodność postaci i ich umiejętności

Thumb Up

Dość duży (ale nie przesadzony) nacisk na opowieść, a wszystkiemu towarzyszy polska lokalizacja kinowa (napisy)

Thumb Up

Wygląda i działa bardzo dobrze na Switch 2 - poprawiono chociażby czasy ładowania

Thumb Up

Wsparcie dla joy-conowej myszki - tak rzadkie w tutaj portowanych strategiach

Thumb Up

Interfejs świetnie przetłumaczony na język kontrolerów - gra się intuicyjnie…


Minusy:

Thumb Down

…z małym detalem dotyczącym kamery, która domyślnie jest dość ociężała

Thumb Down

Cena nie jest zbyt atrakcyjna

9 / 10

Nasza ocena

Awatar

Niko Włodek

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Komentarze (0)

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz